reklama

Staraczki 2021

Dziękujemy, wiem, że z Waszą pomocą na pewno będzie mi dużo lżej 😊 pozwoliłam sobie przeczytać forum troszkę wstecz i to jest naprawdę niesamowite jak tu wszyscy się wspierają, cieszą ze wspólnych sukcesów a smutki przeżywają razem ❤️
Zaczeliśmy się starać od września, ale nie pilnowaliśmy owulacji, po prostu przytulmy się dość często. Pod koniec stycznia dowiedzieliśmy się, że będziemy rodzicami, ale niestety szczęście nie trwało zbyt długo, bo w lutym dostałam plamień, byłam na wizycie u gina, powiedział że niby wszystko dobrze, nie widzi problemów i czasami zdarzają sie plamienia. Kolejnego dnia straciliśmy ciąże.
Widzie ze mamy niestety podobne doświadczenia :( my zaczęliśmy starania w sierpniu, ale wtedy jeszcze nie wiedziałam ze mam problem z tsh i prolaktyna plus moje leki uniemożliwiały zajście w ciąże. Wszystko unormowałam i udało nam się :) niestety ciąże straciliśmy w marcu ale nie poddajemy się :)
 
reklama
Dziękujemy, wiem, że z Waszą pomocą na pewno będzie mi dużo lżej 😊 pozwoliłam sobie przeczytać forum troszkę wstecz i to jest naprawdę niesamowite jak tu wszyscy się wspierają, cieszą ze wspólnych sukcesów a smutki przeżywają razem ❤️
Zaczeliśmy się starać od września, ale nie pilnowaliśmy owulacji, po prostu przytulmy się dość często. Pod koniec stycznia dowiedzieliśmy się, że będziemy rodzicami, ale niestety szczęście nie trwało zbyt długo, bo w lutym dostałam plamień, byłam na wizycie u gina, powiedział że niby wszystko dobrze, nie widzi problemów i czasami zdarzają sie plamienia. Kolejnego dnia straciliśmy ciąże.
Bardzo bardzo mi przykro 😥 ja jeszcze nigdy w ciąży nie byłam wiec ciężko mi sobie nawet wyobrazić co musieliście przeżywać- ja oplakiwalam każdy kolejny okres, a taki wydarzenie musiało byc przeszywjace smutkiem. Na pocieszenie powiem tylko, że widocznie tak miało byc- może lepiej,że tak się stało niż gdybys miała nosić ciążę z wadami i gdyby później okazało się, że coś jest nie tak na bardziej zaawansowanym poziomie. 3mam kciuki żeby w ponowna ciążę udało się zająlść podobnie szybko jak w pierwsza (albo nawet jeszcze szybciej)😊 jesteście mega dzielni! I na pewno tym razem zakończy się wszystko szczęśliwie i za rok bedziesz się mogla chwalić cudownym, zdrowym maluszkiem ❤
 
Cześć dziewczyny:) zgodnie z zaleceniami lekarza, 11 dni po owulacji beta zrobiona. Oczywiście ujemna. W zasadzie wiedziałam to bez bety bo mój biust aż krzyczy, że zaraz pęknie z powodu zbliżającego się okresu. Gadałam z lekarzem, mam odstawić całą chemię i teraz odpuszczam na co najmniej 2 miesiące. Ale za Was wszystkie trzymam bardzo mocno kciuki i życzę Wam jak najwięcej dwóch kreseczek, szczęśliwie donoszonych❤️
 
Cześć dziewczyny:) zgodnie z zaleceniami lekarza, 11 dni po owulacji beta zrobiona. Oczywiście ujemna. W zasadzie wiedziałam to bez bety bo mój biust aż krzyczy, że zaraz pęknie z powodu zbliżającego się okresu. Gadałam z lekarzem, mam odstawić całą chemię i teraz odpuszczam na co najmniej 2 miesiące. Ale za Was wszystkie trzymam bardzo mocno kciuki i życzę Wam jak najwięcej dwóch kreseczek, szczęśliwie donoszonych❤️
Jakie leki zażywałaś?
 
Ale nie robisz czegos takiego ze tydzien po owu testujesz... ze robisz sobie taka krzywde. 😉 w tym rzecz. Myśleć ale zlapac lekki dystans, ze lepiej w dniu @testować
 
Tak, ja wierze, że może wpływać, ale czy naprawdę ludzie którzy mówią, ze odpuścili starania, przetsali o nich w ogóle myśleć? Nawte nie potrafię sobie wyobrazić czegoś takiego w moim przypadku... zawsze bym miała gdzieś ten cień myśli, ze np teraz mam płodne, albo coś. W ogóle nie umiem tego odpuścić...
Powiem z mojego przykladu, zanim zaszlam w pierwsza ciaze tak samo miesiac w miesiac wyczekiwalam tych dwoch kresek, myslam tylko o tym, plakalam, wkurzala sie, ze wszystkie moje kolezanki sa w ciazy a ja nie moge, przeciez mialo byc tak prosto... Dopiero jak odpuscilam psychicznie I pow ze musze tez sie skupic na innych rzeczach w moim zyciu, zaszlam w ciaze. Nie przestalismy sie starac, ale to juz nie bylo czyms o czym mysle bez przerwy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry