Dziewczyny w zeszłym cyklu nie robiłam testów ciążowych bo stwierdziłam, że co ma być to będzie, w tym cyklu olałam owulacyjne bo nie ma peaku a potem się okazało u gina na monitoringu, że owulacja po prostu się przesunęła

ale zostałam przy mierzeniu temperatury i to chyba też rzucę w cholerę bo tylko się wkurzam, że temperatura nie rośnie jak powinna

nie wzrasta gwałtownie tylko powoli a dziś w ogóle jest niższa niż wczoraj

no i przez to mierzenie chcąc nie chcąc wiem w którym dniu cyklu jestem bo notuje to w aplikacji

i teraz pytanie czy domagać się od gina lub endo duphastonu mimo, że gin nie widzi wskazań bo jest ok i wynik proga 7dpo też jest ok? Endo rozważa wprowadzenie duphastonu jak nam nie wyjdzie za kilka cykli bo mówi, że to naprawdę czepianie się drobiazgów na siłę i skoro gin też nie widzi potrzeby to woli na razie obserwować czy najpierw metformina zadziała

ale zastanawia mnie to dlaczego ta tempka nie wzrasta tak nagle