WIOLKA1509
Fanka BB :)
rossmann
zaczne od tego ze do 01.08 byla promocja na wywolywanie zdjec i rozmiar 10x15 wywolywany byl po 29gr.(warunek zdjec musialo byc ponad 200)
wiec wybralam sobie 120zdjec , szwagierka 630 i pojechala je zawiesc do rossmann. byly gotowe za za 2 dni. odebrala je wlasnie, 01.08 przyjechala do mnie i wybieramy zdjecia, te moje , a te jej i patrze a kilka moich zdjec(ona ich nie mogla miec)jej podwojnych , przegladam dalej i okazalo sie ze moje wszystkie zdjecia sa podwojne.
. no to myslimy , pomylili sie i tyle. najwazniejsze ze wszystkie zdjecia sa. Magda pojechala do domu i patrzy ze nie ma zdjec z chrzcin jej corki, potem kolejnych i kolejnych(brakowalo jej 120szt). zadzwonila do rossmanna ladnie przeprosili i poprosili zeby zawiesc zdjecia na reklamacje. tam panini sprzedawczyni na protokole zaznaczyla jako powod reklamacjii ,,niewlasciwa ilosc odbitek". zabralil zdjecia po 2 dniach byly do odebrania , odp[owiedz rossmann ilosc kopi jest prawidlowa. ( no jest sztuki sie zgadzaja ale ze ta pani zaznaczyla na protokole co zaznaczyla a nie napisala tego co jej szwagierka powiedziala to zdjecia przeliczyli i tyle).(szwagierka zadzwonila do biura i jeszcze raz im tlumaczy o co chodzi, zadecydowali ze zdjecia jeszcze raz do reklamacjii) w poniedzialek ja pojechalam do rossmanna z dzieciakami. zaczepilam pania z obslugi i naswietlam jej cala sytuacje , ona zadzwonila do biura a tam uprzejma pani jej mowi ze taka sytuacja mogla zajsc bo zdjecia na plyty byly nagrane z dwoch plyt sd.i maszyna zwariowala i tak sie nie robi.po czym uprzejmym tonem pani mi to mowi. a we mnie sie zagotowalo. wiec mowie do pani ze po pierwsze nie ma tu zadnej kartteczki ze plyta nie moze byc nagrana z dwoch kart sd , po drugie na tych kartach byly tylko zdjecia do wywolania ( innych nie bylo) wie nie rozumiem jak system mogl sie pomylic , a po trzecie skoro oni(rossmann) maja wadliwy system to dlaczego ja mam za to placic?pani zbladla ( powiedzialam to wszystko dosc podniesionym tonem a obok nas poawilo sie mnustwo gapiow), poszla do przelozonej, wrocila i zaoferowali mi zwrot pieniedzy(bagatela ponad 200zl)zgodzilam sie, kobitka wziela paragon i poszla, po chwili wraca i pyta czy nie mam tego pierwszego woreczka w ktore byly zapakowane zdjecia bo tam byla cena napisana i oni nie wiedza ile mi wyplacic
patrze na nia jak glupia i mowie ze przeciez dalam im paragon i tam jest kwota jaka zaplacilam , no tak ale woreczek potrzebny.poszla do przelozonej, a ja za nia. slysze ze szefowa mowi do tej kobitki ze ma zadzwonic do biura i zapytac co maja zdobic w takiej sytuacjii. wiec mowio tej szefowej ze dzonilam do biura w sobote i kazali mi przywiesc z\djecia na ponowna reklamacje , z napisana karteczka o co wlasciwie chodzi. szefowej bylo widac ze ulzylo jak to uslyszala bo stwierdzila ze skoro tak to maja teraz nie odwracac kota ogonem
-D)zabrac zdjecia a ja czekam. jutro maja byc znowu do odbioru ciekawe co mnie czeka tym razem
ale sie rozpisalam:-)
zaczne od tego ze do 01.08 byla promocja na wywolywanie zdjec i rozmiar 10x15 wywolywany byl po 29gr.(warunek zdjec musialo byc ponad 200)
wiec wybralam sobie 120zdjec , szwagierka 630 i pojechala je zawiesc do rossmann. byly gotowe za za 2 dni. odebrala je wlasnie, 01.08 przyjechala do mnie i wybieramy zdjecia, te moje , a te jej i patrze a kilka moich zdjec(ona ich nie mogla miec)jej podwojnych , przegladam dalej i okazalo sie ze moje wszystkie zdjecia sa podwojne.
. no to myslimy , pomylili sie i tyle. najwazniejsze ze wszystkie zdjecia sa. Magda pojechala do domu i patrzy ze nie ma zdjec z chrzcin jej corki, potem kolejnych i kolejnych(brakowalo jej 120szt). zadzwonila do rossmanna ladnie przeprosili i poprosili zeby zawiesc zdjecia na reklamacje. tam panini sprzedawczyni na protokole zaznaczyla jako powod reklamacjii ,,niewlasciwa ilosc odbitek". zabralil zdjecia po 2 dniach byly do odebrania , odp[owiedz rossmann ilosc kopi jest prawidlowa. ( no jest sztuki sie zgadzaja ale ze ta pani zaznaczyla na protokole co zaznaczyla a nie napisala tego co jej szwagierka powiedziala to zdjecia przeliczyli i tyle).(szwagierka zadzwonila do biura i jeszcze raz im tlumaczy o co chodzi, zadecydowali ze zdjecia jeszcze raz do reklamacjii) w poniedzialek ja pojechalam do rossmanna z dzieciakami. zaczepilam pania z obslugi i naswietlam jej cala sytuacje , ona zadzwonila do biura a tam uprzejma pani jej mowi ze taka sytuacja mogla zajsc bo zdjecia na plyty byly nagrane z dwoch plyt sd.i maszyna zwariowala i tak sie nie robi.po czym uprzejmym tonem pani mi to mowi. a we mnie sie zagotowalo. wiec mowie do pani ze po pierwsze nie ma tu zadnej kartteczki ze plyta nie moze byc nagrana z dwoch kart sd , po drugie na tych kartach byly tylko zdjecia do wywolania ( innych nie bylo) wie nie rozumiem jak system mogl sie pomylic , a po trzecie skoro oni(rossmann) maja wadliwy system to dlaczego ja mam za to placic?pani zbladla ( powiedzialam to wszystko dosc podniesionym tonem a obok nas poawilo sie mnustwo gapiow), poszla do przelozonej, wrocila i zaoferowali mi zwrot pieniedzy(bagatela ponad 200zl)zgodzilam sie, kobitka wziela paragon i poszla, po chwili wraca i pyta czy nie mam tego pierwszego woreczka w ktore byly zapakowane zdjecia bo tam byla cena napisana i oni nie wiedza ile mi wyplacic
patrze na nia jak glupia i mowie ze przeciez dalam im paragon i tam jest kwota jaka zaplacilam , no tak ale woreczek potrzebny.poszla do przelozonej, a ja za nia. slysze ze szefowa mowi do tej kobitki ze ma zadzwonic do biura i zapytac co maja zdobic w takiej sytuacjii. wiec mowio tej szefowej ze dzonilam do biura w sobote i kazali mi przywiesc z\djecia na ponowna reklamacje , z napisana karteczka o co wlasciwie chodzi. szefowej bylo widac ze ulzylo jak to uslyszala bo stwierdzila ze skoro tak to maja teraz nie odwracac kota ogonemale sie rozpisalam:-)
Teraz tylko żeby zdjęcia w końcu wywołali bez problemów 



chcesz?