Rety jak cicho....
A ja chciałam coś napisać i może ktoś mi coś pomoże...Martynka ma straszną alergię na coś. Nie wiem na co niestety. Nabiału w ogóle nie dostaje. Nawet już nie daję prawie kaszek z MM - może raz w tygodniu. Ma duże kłopoty ze skórą na nóżkach i rączkach. Wczoraj jadła borówki, ogórka kiszonego....I dziś jej ręce to koszmar...swędziało już ją od dwóch dni - przez co mamy nocki zarwane, mała drapie się i płacze strasznie - próbuje zerwać z siebie śpioszki....musiałam wejść z maścią sterydową, bo strasznie mi jej żal - a nic innego nie pomaga...i tak się zastanawiam jaki wpływ na jej zdrówko może mieć taka maść...maść jest przepisana przez lekarza pediatrę. Dostaliśmy też ZYRTEC. I chyba ja muszę wrócić do ścisłej diety. Ale martwię się, że te sterydy mogą mieć zły wpływ na małą...Ona w ogóle jakaś taka nieswoja ostatnio...ciągle zmęczona, a spać ciężko, bo ciągle kursujemy...Maciuś jej ciągle dowala, więc ona tyle razy uderza główką w coś....ja nawet jak jestem koło nich to czasem nie zdążę zareagować :-( Nie potrafię nad tym wszystkim zapanować...