reklama

Staraczki listopadowe 2012 :)

Kasoku, wykorzystaj m, zrobnsobie goraca kompiel intak najlepiej az sie zacznie... pamietaz ze stres tez moze wstrzymywac porod wiec postaraj sie rozluznic i spokojnie czekac. A z tym znieczuleniemem to babka przesadzila..kurde ciezarna straszy...umrzec mozna wszedzie i w kazdym momencie.. zawsze jest jakis % ...wiadomo jaj bol do zniesienia to i znieczulenia nie wezmiesz. A morfine u was podaja? Janwzielam ale bez sensu bo mnie tylko zmulila i cgcialam soac a jak sie okazalo juz parte wchdzily...
Oby szybko sie zaczelo, trzymam kciuki.
 
reklama
Kasoku - niepowarzna jakas :szok: ta lekarka w sensie..

a nie zrobili ci tam masazu??

waga przynajmniej dobra bedzie;-) a teraz pozostaje ci niestety sprobowanie wszystkich domowych sposobow..

i spokojnie, jak weszlo to i wyjdzie - choc wiem jak ci teraz ciezko!!!!!!!!! pamietam dokladnie ten ostatni etap:sorry2:
 
Kasoku no widzisz juz blizej niz dalej..duzo tej krwi ? Moze jedz na ip czy wszystki gra.

Ja wlasnie karmie golego Emilka ..chce mu ladne zdjecia pamiatkowe porobic no ciekawe czy sie uda...hmm..
 
Kasoku w uk jakbym odciagala napletek to by mnie za zboczona matke wzieli... ja uwazam ze tego nie powinno sie ruszac... zauwazylam ze w pl w zaleznosci od regionu...ale pytalam mojej mamy ona nie odciagala moim braciom..babcia tez nie I nikt z mamy znajomych itd.
Moja sasiadka tu synowi zrobila I pozniej z nim po lekarzach jezdzila bo sie zakarzenie zrobilo.
A jak pielegnowac. Normalnie wycierasz siusiaka dupke I tyle. Raczej do sameg siusiaka kupka nie wejdzie...ale jakbys miala prpblem z domyciem to leciuko odciagnij skorke mi sie w sumie to nie zdazylo...

A moj Emis ma dzis miesiac juz. I udalo mi sie jakies fotki srzelic... z tym ze to jest z tel. A na lustrzance ladniejsse chyba wyszly.
 
reklama
Kasoku- aż mi gęsia wyszła. No to zaczynamy!!! Już bliżej niż dalej!

Chirurdzy nie zalecają odciągania bo mogą powstać mikrouszkodzenia. Najlepiej zostawić do 2 rż. My tak zrobiliśmy, mastaka się nagromadziła, stulejki nie ma ale sklejka była. W grudniu byliśmy u chirurga dziecięcego, on odciągnął napletek oczyścił. Dał na siusiaka antybiotyk i maść znieczulającą. Po miesiącu kontrola. Jest wszystko dobrze. Tylko, że teraz naciągać można (choć z trudem), Jasio robi to sam ile się mu uda. Myślałam, ze za mało schodzi ale lekarz był zadowolony więc jest git a ja mam czyste sumienie, że mu krzywdy nie zrobiłam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry