reklama

Staraczki na 2016 rok :)

Emm....no to zaciskam kciuki, za siebie i za Was!

Ręka sina, bo byłam się zakłuć w pon (hormony, jeszcze nie beta). Mierzę temp - owulacja była. Mierzę nadal jest tak jakoś...sama nie wiem. Staram się nie myśleć i nie robić sobie nadziei. W pon kłujemy kolejne hormony, przede mną 2 tygodnie bardzo ciężkie w pracy, ech...może to i dobrze, głowa będzie zajęta ... :nerd:

Jak dajecie sobie radę z czekaniem??
 
reklama
Needi rano nie było nic a tak mi się może wydawało, Wkładka czysta papier też ale jak sprawdzałam śluz to tak przy samej szyjce coś jest bo mam śluz różowy :-(

Ankaka to witaj w klubie
Mujer ty też ale z tobą gorzej bo nic nie weźmiesz
@ nie przyszła ale do 5 daleko i wiem ze przyjdzie może nawet szybciej. Już nawet nadzieji nie mam
 
Etydyna myslac o czym innym.

Zdrowka dla chorowitkow.

Hime gratulacje.

Kkasiulka spokojnie.

Ciezki tydzien w pracy byl. Maz dzis z delegacji wraca a w poniedzialek jedzie znowu. Takze juz widze nasze starania w tym miesiacu.
 
Etydyna czekanie jest okropne, a najgorsze są weekendy, bo dużo czasu do myślenia. Zawsze na ten czas coś planuję do zrobienia. Żeby nie myśleć i żeby czas szybciej leciał. Aktualnie mam totalnie rozkopaną sypialnię, a że dziś dzwonili, że w czwartek nam łóżko przywiozą to będzie co robić. W pracy też urwanie głowy. Ale to dobrze :).
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry