reklama

Staraczki Styczen 2015

Hehe dziewczynki no to juz sie podowiadywalam czym sie zajmujecie :) A ja obecnie pracuje od domu jako tlumacz. Idealna praca dla matki malegl dziecka a tu jak na zlosc ciazy brak :D

Angela masz racje z tym zbrzydnieciem dla ciazy, ja tez juz teraz uwazam ze wszystko b zrobila nawet ogolila sie na lyso :D Ale podziwiam cie ze w tak mlod wieku juz masz takie myslenie, ja mam 28 i dop teraz tAk mysle. Jak mialam 21 l to pracowalam jalo modelka i hostessa i jak sobie myslalam ze moge "wpasc" to zawsze myslalam co bedzie z praca bo przeciez praca to moj wyglad bla bla bla ale glupia bylam:) teraz wszystko bym rzucila dla dziecka :)

Wredotka wiem co czujesz, ja tez zdecydowalam sie ma staranka bardziej z rozsadku zeby przed 30stka sie wyrobic ale dopiero jal widze ze to nie takie proste to czuje jak bardzo tego pragne i jak sie boje ze moge tego nie doczekac :(
 
reklama
Cassiah doczekasz doczekasz .....z marzen nie zrezygnowalam nadal robie to co robilam studiuje prawo w Anglii :) i jestem gotowa odlozyc nawet na 10lat tylko zeby udalo zeby wkoncu moc przytulic i ucalowac te stopki:)
 
Hihihi... tulaśnie :-) moja Bunia była grubiutka i pamiętam jak było cudownie się do niej przytulać :-D to świetne, że siebie tak akceptujesz! Denerwują mnie te schematy jakim teraz podlegamy, jak mamy wyglądać, co posiadać... a wszystko co odbiega od tych schematów jest blee... oby więcej takich osób jak Ewmi.
 
dokladnie mnie tez to wkurza, ludziom nigdy nie dogodzisz, ta za gruba, ta za chuda. mi zawsze wszyscy mowili przytyj, jak ty wygladasz, patyczak itd. ale to ja zarabialam kase na swojej chudosci a nie oni! :) najwazniejsze zeby lubic samego siebie. a poza tym co to ma znaczyc takie ocenianie czlowieka po wygladzie, czy jest gruby niski, wysoki czy chudy. to swiadczy tylko o nietakcie.
 
A wiecie co? Ja mam głęboko w nosie, jak kto wygląda. Nie to się w życiu liczy i na szczęście doszłam do tego już dość dawno. Najważniejsze to lubić siebie takim, jakim się jest. I to jest przepis na szczęście, a nie to ile ważysz. Dziś ważysz 50kg i wyżywasz się na grubasach. A co jeśli za kilka lat to Ty będziesz grubasem? Co wtedy? Dalej się będziesz nabijać ze spaślaków? Nigdy nie mów nigdy, bo choroba może dopaść każdego!
 
I wiecie co jeszcze? Wolę być grubasem z klasą, pasją i marzeniami, niż pustym kołtunem z mężem-kryptoalkoholikiem. Nie chciałabym być szczupła. Serio.
 
reklama
Mlodosc i uroda jest tak ulotna ze nie warto sobie nimi zawracac glowy :) Ale niestety to czlowiek zrozumie jak dojrzeje, ja jak bylam nastolatka to bolaly mnie takie uszczypliwosci :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry