Hej.
Kasiu tulę Cię mocno :* Głęboko wierzę, że zostaniesz mamą i nigdy w to nie wątp. Masz super wyniki i Twój ukochany też. A robiłaś test na wrogość śluzu? Super, że zajmujesz głowę innymi rzeczami

Wypij drinka za mnie

Ja mam taką ochotę na mojito mmm ;]
Moja kuzynka ma rocznikowo 36 lat i ma problem z zajściem, ale ona ma stwierdzone pcos. Co i tak nie oznacza, że nie zajdzie, ale widzę, że cierpi, bo strasznie chciałaby być w ciąży i dać mężowi dziecko. Są prawie 3 lata po ślubie i też źle zrobili, bo nie starali się od razu, a potem jak chcieli na "już", to wyszły te problemy.
Melisko za stara? Niemożliwe..

Nawet jeśli jesteś po 40-stce, to Cię nie przekreśla

Moja mama miała 43 lata jak urodziła
Ja wczoraj miałam wizytę i ktg wyszło ok, mały miał akurat jeszcze czkawkę ;D Ginka wielkie oczy zrobiła na mój brzuch i mówi jaki ogromny

Że dziecko pewnie będzie duże, a ja jej od razu mówię, że przeczuwam, że syn nie będzie wcale taki okrąglutki

I potem okazało się faktycznie, że mam rację, pomiary w 37t5d wskazały 3300 g, więc super

Powiedziała znowu o tych nogach, że długaśne, aż mi go szkoda, że tak musi się kurczyć w brzuchu.
Rozwarcie ciągle na 1 cm, brzuch wysoko, to raczej szybko nie urodzę. Jak to ona określiła macica zrelaksowana ;P Ale skurcze łapią mnie coraz mocniejsze :/ Czop mi chyba odchodzi, teraz jeszcze do tego plamienia doszły. A lekarka idzie na urlop od 21 lipca i klops, na do widzenia do mnie mówi, że widzimy się na porodówce 8 sierpnia.. Tyle to ja chodzić z brzuszkiem już bym nie chciała

No ale wtedy męża urodziny, więc i tak dobra data

Żniwa w pełni, ciekawe kto mnie zawiezie ;D