Cześć.Nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie

byłam z Wami przez pewien czas... na początku bardzo chciałam pogratulować tym dziewczynom, którym udało się zajść w upragnioną ciążę, tym które już powitały na świecie swoje Maluszki i tym na których palcu pojawił się znak, że są komuś obiecane

Co u mnie? Jestem w 18 tygodniu ciąży

udało się po prawie dwóch latach starań! W pierwszym cyklu po wykonanym HSG (obydwa jajowody drożne) zobaczyłam dwie kreski na teście, w cyklu, w którym podczas monitoringu nie było śladu owulacji i usłyszałam, że w tym "miesiącu nie ma szans". Bez żadnych leków, testów owulacyjnych, bez pięciu negatywnych testów ciążowych... Chciałam powiedzieć wszystkim, które się jeszcze starają, żeby się nie poddawały i pomimo, że ta walka jest bardzo trudna i bolesna podniosły głowę do góry i nie przestały marzyć. Kiedyś się uda, trzeba wierzyć. Całuję Was wszystkie.