Hej babeczki!
Czytam Was, ale mam taki zapierdzielnik, ze nie ogarniam...
Zjola - 20 lat jak nic!!! Pewnie z synem wygladasz jak jego dziewczyna! Mojemu bratu kiedys lekarz powiedzial, ze ma ladna dziewczyne, ktora czeka za drzwiami, a to byla mama
Balbinka - ja tez sie zmagam z zapaleniem pecherza. Juz dzis czuje sie dobrze, ale jeszcze wczoraj szczypalo.
Wiecie jak sie zgotowalam. Od 2 tyg probuje sie zarejestrowac na HSG. Dzwonie, dzwonie i nikt nie odbieral. W koncu ktos odebral, to sie dowiezdialam, ze trzeba przyjsc osobiscie ze skierowaniem w godzinach - uwaga - 8-13

Jakby ludzie nie pracowali

. No ale ze akurat z tym pecherzem zaniemoglam, to wzielam zwolnienie i z zacisnietymi nogami ganialam po przychodniach. Na to HSG do szpitala trza bylo jechac - pojechalam, a tam totalnie nie ma gdzie zaparkowac. Zaparkowalam wiec z 3 km przed szpitalem. Szlam, szlam z tym pecherzem, no ale doszlam, a tam przy okienku pani kazala siasc i czekac na laweczce na swoja kolej do gabinetu lekarskiego. Po co do gabinetu? - pomyslalam, no ale widze, ze czekaja tez inne babki to siadlam i czekam.
Siedzialam chyba z 30 min i dziekowalam Bogu, ze mam to zwolnienie, bo jakbym miala wyrwac sie z pracy tak jak wczesniej planowalam, to by mnie w niej potem przechrzcili, ze na tyle czasu spierdzielilam. W koncu sie doczekalam, wyszla babka w fartuchu i pyta kto jeszcze do rejestracji na HSG, mowie ze ja, podeszlam, a ona: skierowanie poprosze - no to ja daje, ona: "badania?". Mowie: "Jakie badania?". "No OB i cytologia". Slucham? Nikt mnie nie informowal, ze trzeba miec takie badania. Wczoraj dzwonilam i sie dowiedzialam, ze trzeba miec skierowanie. Wzielam jeszcze cholerna RMUA zeby nie bylo, ze mnie ktos odesle, a pani mi tu z jakimis badaniami. No to ona, ze bez tego mnie nie zarejestruje. No to ja, ze mam w komorce najswiezsza cytologie i moge jej pokazac, ale ona na to, ze musi to byc ORYGINALNE badanie, a nie jakiestam w komorce i ze RMUA jej nic nie da, bo jej nie zalezy na moim ubezpieczeniu tylko na zdrowiu. Mowie, ze przeciez to i tak sie czeka na to cholerne HSG dlugo, to ja zrobie badania i doniose. No to ona, ze wcale sie nie czeka tak dlugo i ze juz mam sobie isc, bo inne panie czekaja, a ona mnie i tak nie zarejestruje. Wyobrazacie sobie?
Wyszlam i sie poplakalam! Co za debile!
A moj lekarz powiedzial, ze potrzeba skierowanie i wymaz (za ktory zaplacilam 35 zl), cytologie mi zrobil tak po prostu (za kolejne 30 zl), ale w trakcie zapalenia i to wyszlo w cyto i pewnie bede i tak musiala je powtorzyc zeby mnie zarejestrowali na HSG, bo na pewno ujemny wymaz zrobiony pozniej nie zostanie przez nich uznany. WRRRRR
Jestem przekonana ze strace kolejny miesiac... Kurde co za instytucje - kazdy sobie, nikt nic nie wie.
Zadzwonilam potem do nich i opieprzylam, ze baby ktore odbieraja telefony nie wiedza co trzeba przyniesc, zeby sie rejestrowac, a takie przyjscie do nich kosztuje czlowieka kilka godzin (nie mowiac o tym jak ktos zapiernicza np. z innego miasta do tego cholernego szpitala) i zeby sie ogarneli i zeby to co mnie spotkalo ominelo chociaz inne kobiety...
Jeszcze tego samego dnia zrobilam sobie prywatnie OB (13 zl), ale cyto ORYGINALNA jest w Gdyni i dopiero w poniedzialek mam wizyte (130 zl), to odbiore (jesli w ogole daja oryginalne wyniki).
Czeka mnie wiec prawdopodobnie zrywanie sie z pracy, zeby tam zawiezc te wyniki i uslyszec, ze wymaz sie nie liczy i mam powtorzyc cytologie. Jezdzenie znow po lekarzach na cyto i z powrotem do tego cholernego szpitala zeby sie zarejestrowac. No co za paranoja!!!
No to sie wygadalam - przepraszam, ze macie tyle do czytania
Poza tym u mnie 3 dzien cyklu, takze zaczynamy zabawe od nowa

W pon. na wizyte zeby skontrolowac ten polip w macicy...