reklama

Staraczki Weteranki...

Carol dopiero teraz robie to miesko z Twojego przepisu, idziemy wlasnie jesc!! Nara
Smacznego:)
Dzisiaj zrobiłam rybę zapiekaną w sosie śmietanowo-koperkowym:)

I po kolacji:

Zrobiłam naleśniki z pełnego ziarna z powidłami z jabłek i syropem klonowym:) Pochłonęłam 3:)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
hej, witam się przy herbacie z rana...
ja dzis w domu jednak zostaje bo czuje ze mnie jednak cos rozbiera... jutro pojade sie dalej szkolic, nie ma cisnienia to zostane w domku...
obudzilam sie na dodatek z bolem brzucha.. takie ciagniecie w dol ;/ na okres ;/
 
EEEEEEEEEEEEE no przyjedzie, bo na razie jechaliśmy na lateksie, według zaleceń pana doktora ale od następnego cyklu mamy zielone światło :)

Chróbsko albo raczej fasolka rośnie, hę?
 
reklama
Błonka - no pewnie, że jak by co, to zarodek już się rozwija.
A to dowód:
Kiedy dojrzałe jajo zostaje uwolnione z jajnika, cienkie rzęski nabłonka jajowodu przesuwają je w dół. Żyje ono około jednej doby. W tym czasie musi do niego dotrzeć plemnik. On sam żyje dobę lub dwie, a czasem nawet trzy dni. Jeżeli więc przyszli rodzice współżyli trzy dni przed owulacją mają szansę począć potomka. Do zapłodnienia może więc dojść w ciągu pięciu dni przed, w dniu jajeczkowania i dwa po nim.
W ciągu doby materiały genetyczne obu gamet łączą się. To właśnie jest akt zapłodnienia, ale do „prawdziwej” ciąży dojdzie, gdy zarodek dostanie się do macicy i zagnieździ w jej błonie śluzowej. Trwa to mniej więcej 72 godziny.
W ciągu 4-5 dni po zapłodnieniu zachodzą szybkie podziały i tworzy się blastocysta – kula, składającą się z ok. 100 komórek i otoczona trofoblastem. Nowe życie jest jeszcze za małe, żeby je dostrzec gołym okiem.

Tak więc jest szansa, że mały lokator 5 dni po IUI już istnieje :) i za to trzymam kciuki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry