Witam...
U mnie wszystk0 do du.... Moj wujek co mial wypadek zmarl i mielismy dzisiaj jechac na pogrzeb. Bo mial byc jutro... ale nie bedzie. Pomimo operacji mozgu dosyc szybko wracal do zdrowia.. i mial byc na dniach wypuszczony do domu bo jedynie nie mowil, musial sie od nowa uczyc, juz go zapisano na rehabilitacje bo wykazywal chce na nia i wygladal coraz lepiej... a tu wczoraj telefon ze zmarl, w sumie rodzenstwo nie chcialo sekcji zwlok i dlatego mial byc pogrzeb jutro... a tu dzis telefon ze ktos zlecil sekcje zwlok bo podejrzewaja blad lekarski czy cos w tym stylu... no masakiera.