Hejka!
Ja na chwilunię
Kasiu - po wczorajszym dniu w ogóle nie wiem co z tą histeroskopią, bo oglądaliśmy Uwagę z M i tam babka miała bliźnięta z porażeniem mózgowym. M stwierdził, że może lepiej się nie starać, bo on niepełnosprawnego dziecka nie chce i może te nasze niepowodzenia świadczą o tym, że mamy na takie dziecko duże szanse

Muszę się z nim poważnie rozmówić, bo gdyby to nie było na NFZ, to nie ma sensu tracić kasy. Stwierdził, że może niektórzy nie powinni mieć dzieci

Ja rozumiem jego obawy i zdaję sobie sprawę, ze gdyby coś poszło nie tak, to zamiast uczynić go szczęśliwym, to zgotowałabym mu niezły kłopot. Czasami trzeba wybierać mniejsze zło, niestety. Ja już dziecko mam, więc macierzyńsko jestem spełniona i jakoś to przełknę.
Carol - niezły rysunek jak na czterolatkę. Widzę potencjał a jestem kształcona w tej dziedzinie więc wiem co mówię
Mama - stwierdziłam, ze praca nie zając nie ucieknie, więc wpadłam do Was raniutko
Jeera - termin na szczęscie uda się przyspieszyć
Buźka dla wszystkich
