reklama

Staraczki ze stażem ponad rok

reklama
Ja probowalam już wywar ze szkieletu myszy z kurzą łapką, sproszkowanym zębem smoka wawelskiego, kwiatem paproci zerwanym w pełnię księżyca i okiem bazyliszka i ch*j... ciagle jestem bezdzietną lambadziarą [emoji41]
Wow. Ja też przyrządzam różne mikstury. :) :) :) Nawet zapisałam się do szkoły magii. :)
 
Uwielbiam Was za ten dystans do siebie. Doskonale znam wszystkie etapy starań:
1) Ekscytacja - pierwsze pół roku
2) Niecierpliwość - kolejny rok
3) Zwątpienie - kolejne x miesiecy
4) Uodpornienie + duża dawka czarnego humoru - to my[emoji6]

Czekam na etap nr 5 pt. Cud[emoji173]
Pozdrawiam niedzielnie[emoji8]
 
Uwielbiam Was za ten dystans do siebie. Doskonale znam wszystkie etapy starań:
1) Ekscytacja - pierwsze pół roku
2) Niecierpliwość - kolejny rok
3) Zwątpienie - kolejne x miesiecy
4) Uodpornienie + duża dawka czarnego humoru - to my[emoji6]

Czekam na etap nr 5 pt. Cud[emoji173]
Pozdrawiam niedzielnie[emoji8]
Lepiej mieć dystans niż się załamać. :) :)
 
Uwielbiam Was za ten dystans do siebie. Doskonale znam wszystkie etapy starań:
1) Ekscytacja - pierwsze pół roku
2) Niecierpliwość - kolejny rok
3) Zwątpienie - kolejne x miesiecy
4) Uodpornienie + duża dawka czarnego humoru - to my[emoji6]

Czekam na etap nr 5 pt. Cud[emoji173]
Pozdrawiam niedzielnie[emoji8]
No jakoś to trzeba brać na klatę żeby nie zwariować[emoji12]
Widzę że rocznik podobny do mojego, też o pierwsze się starasz?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry