Hej dziewczyny,troszkę mnie tu nie było i takie cuda się wyprawiaja;-)super gratulacje przyszłym mamusiom:-):-):-)równiez podłaczyłam się pod fluidki,moze kilka zostało tez dla mnie;-)mam nadzieję ze za jakis czas tez bede szczesliwa.
majeczko dobrze ze jestes,to znaczy ze juz jest lepiej,ale rozumiem,czasami przychodza takie dni kiedy po prostu nic nie pomaga,trzeba się wtedy wyciszyc w samotnosci a to sobie popłakac,nie ma sie wówczas ochoty ani siły nawet na rozmowy.Własnie parę dni temu dowiedziałam sie ze moja kumpela z którą zaczęłysmy starania ma juz malenstwo pod serduchem i bardzo sie ucieszyłam,a z drugiej strony poczułam zal ze mi sie nie udaje,tymbardziej ze ja wybiłam jej z głowy watpliwosci i namówiłam ją aby gorąco wzięła sie do roboty:-)i jak sie okazało bardzo skutecznie.Takie dziwne mieszane uczucia,ale to chyba kazdej z nas czasami sie przytrafia,prawda?Radosc z czyjegos sukcesu,a jednoczenie smutek ze kurcze czemu mi nie wychodzi?Pozyjemy ,zobaczymy 3mam kciuki za wszystkie staraczki.
Tak apropo to jeszcze długo zanim zacznę, jestem w trakcie @ chyba sie nie doczekam:-(