Skąd brac siły?Z życia!
Dziewczyny jestesmy zdrowe,mamy dwie zdrowe nogi i rece.Mamy swoich męzów,chłopaków.Mamy przyjacioł.Mamy siebie :-)
Warto wstać rano i zamiast patrzeć w okno na ta smętna pogodę usmiechnać sie poprostu.Może to ja jestem jakaś dziwną optymistka ale ciesze sie ze jestem na tym świecie.A mogło mnie tu nie być już zbyt wiele razy dostałam ostrzeżenie.
Patrze w oczeta mojej suni i jakoś tak mi serducho mieknie.
Wiem wiem jestem nowa w temacie...w sumie mam jedna próbe za sobą.Ale uważnie czytam wasze posty i wiem że wszystkie mamy takie samo pragnienie- każda chciałaby mieć fasolkę.Ale zrozumcie że wasz organizm już niedługo bedzie jej domem.A czy wy byście chciały mieszkać w domy wyniszczonym przez stres i nerwy? Wiec po co to wszystko? To jest wasze ciało, wasz organizm i przygotujcie go najlepiej jak potraficie dla tak wyczekiwanych kruszynek :-)
Ależ sie ze mnie filozof zrobił ;-)