czesc wam dziewczynki wiec ja juz po laparoskopii.. do szpitala dostalam sie 12 czyli w wtorek, w srode mialam operacje.. nic nie pamietam bo dostalam znieczulenie ogolne.. po zabiegu lezalam w szpitalu az do dzis do 11 rano tj. do 17,, 6 dni...operacja sie udala, jajowody byly czyste drozne, wszytsko ja sie wyrazil moj lekjarz bylo czysciutkie tylko jajniki nakluli zeby sie wydostalay wkoncu te hormony i pecherzyk graffa

moje wrazenia: brdzo mile pielegniarki, lataly na kazde zawolanie, na byle jekniecie dawaly zaraz leki, lekarze bardzo uprzejmi kazda kobieta traktowana jest z szacunkiem...teraz czuje sie bardzoo dobrze choc mam uczucie ciagniecia w miejschach gdzie mam szwy,, lekarz dal nam zielone swiatleko na dzialanie, w tym cyklu raczej sie napewno nie uda bo do konca zostalo 3 dni, wiec licze juz na ten pierwszy cykl po operacji mam nadzieje ze przyniesie oczekiwane rezultaty

a cera z dnia na dzien malutkie poprawy,, malutkie jednak sa

wierze ze teraz juz wszytsko bedzie w porzadku