reklama

Starania 2018

No zobaczymy... Ale żebyście go widziały, jak są tylko filmy związane z ciążą to on tak ogląda, i patrzy na mnie i taki dumny. :D Albo jak było w Och Życie, facet pokazał na brzuch swojej żony ciężarnej i mówi "W piekarniku rośnie już ciasto" , mój w tym momencie zaczął znowu dotykać mi brzucha, pytam go jak myśli co tam jest? A on na to - ciasto! Ja w śmiech, mówię, że niestety nie jadłam dzisiaj ciasta a on dalej drąży temat i pyta, czy jest prawdopodobieństwo, że się udało, bo myśli, że jest duże. Mówię, że jest bardzo duże ale zobaczymy. Także taka tam historyjka. :D
Trzymam kciuki za Wasze małe duże szczęście [emoji7][emoji7] żeby już tam rosło :*

ckai9jcgk10emd23.png


mhsv15nmhdmpbr2g.png
 
reklama
Dalej jest śluzu masa, ale 21dc więc za szybko na test... A jeśli będzie biochemiczna czy coś to tylko niepotrzebnie będę załamana. Lepiej poczekać do terminu @.
Rozumiem Cię, że chcesz poczekać:). Sama wiele razy robiłam test np w 10dpo i było rozczarowanie ale tłumaczyłam sobie, że to za wcześnie a później gdy przyszła @ to już miałam załamanie bo człowiek miał nadzieję a tu małpa jednak przyszłao_O. Jednak czekam na Twoje testowanie jakbym czekała na swoje:p. Mnie korci, żeby za testować ale bardziej ze względu, że jestem chora i kuruję się różnymi specyfikami z apteki. Chociaż pewnie jakby wyszedł negatywny znów się wkurzę, potem złość przerodzi się w płacz. Piersi bolą mnie nadal ale nie tak jak wczoraj i przedwczoraj, do tego dziś zaczęło pobolewać mnie podbrzusze. Myślę, że jednak @ przyjdzie w niedzielę.
 
Rozumiem Cię, że chcesz poczekać:). Sama wiele razy robiłam test np w 10dpo i było rozczarowanie ale tłumaczyłam sobie, że to za wcześnie a później gdy przyszła @ to już miałam załamanie bo człowiek miał nadzieję a tu małpa jednak przyszłao_O. Jednak czekam na Twoje testowanie jakbym czekała na swoje:p. Mnie korci, żeby za testować ale bardziej ze względu, że jestem chora i kuruję się różnymi specyfikami z apteki. Chociaż pewnie jakby wyszedł negatywny znów się wkurzę, potem złość przerodzi się w płacz. Piersi bolą mnie nadal ale nie tak jak wczoraj i przedwczoraj, do tego dziś zaczęło pobolewać mnie podbrzusze. Myślę, że jednak @ przyjdzie w niedzielę.
Mnie brzuch bolał od 9dc do 10dc, potem cisza. Kilka dni bez jakiś objawów, no i od poniedziałku bodajże ten ogrom śluzu leci ze mnie. A piersi mnie w ogóle nie bolą, ale to za sprawą euthyroxu. Ostatni raz bolały mnie piersi we wrześniu 2017 przed @. Ja póki co wzięłam gripex i powoli gorączka spada, wskoczyło 37,7 także tragedii nie ma. Mnie też korci by zatestować, ale wiem, że to nie ma sensu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry