Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Mój lekarz , jak zadzwoniłam że mam 2 kreski ,to zaraz kazał po l4 przyjechać , powiedział że charakter mojej pracy ,nie pozawala mi pracowaćDzięki dziewczęta
@Fado123 a jak z pracą? Zalecał Ci, żeby się oszczędzać od samego początku? Bo ja mam pracę w dużej mierze fizyczną, 8h na nogach, dźwiganie i różne inne chodzenie po drabinach. I chyba jak tylko zobaczymy serduszko do uciekam na L4...
Zobacz załącznik 1021665
Już nie taki bladzioch dziś! 32dc, @ spóźnia się 3 dni, 14dpo. Do gina zapiszę się na 9.10., to wypadnie 7t6d, sam mi tak zalecił z resztą bo prawdopodobnie będzie już serduszko. Jestem podekscytowana i czuję, że tym razem obejdzie się bez straty... trzymajcie kciuki!
Jak to wszyscy mówią , trzeba wyjechac na wakacje we dwoje , bo wraca się s trójkęDzięki kochana <3 Trzymam za Ciebie kciuki ;* No właśnie jak tu się nie nastawiać... Ja tak mam co miesiąc, że już mam w nosie co będzie, ale nadchodzi faza lutealna, półtora tygodnia do terminu @ zaczynam czuć się inaczej i już pojawiają się automatycznie myśli „a jak się udało?” Haha Zwariować można! XD
Zobaczysz co powie lekarz na wizycie , i przede wszystkim jak się będziesz czuć , a w pracy musisz uważać , nie dźwigać ciężkich rzeczy ,a chodzenie nie zaszkodziKurczę sama nie wiem, co robić. Pracuję w popularnej sieciówce z ciuchami i średnio w pracy np. w weekend robię 12-15 km po sklepie, który ma ponad 1200m2 powierzchni. Nie wiem czy jak dzwignę jakiś karton albo boks z dostawy to sobie nie zaszkodzę. Do tego zmiany totalnie różne, raz rano, raz popo, a jak jest maraton popek to jestem wykończona. Nie wiem czy iść wcześniej po L4 niż za miesiąc czy nie...
Tak akurat w tym cyklu zaczęłam stosować testy ale pojawia się tylko jasniutka druga kreska więc to nie owulacja, ale będę dalej robiła może owulacja się przesunęła , ot robię takie doświadczenie na żywym organizmie.
Zrobiłam też łyka piwa dwa dni po teście pozytywnym... Eh tak siedzę i analizuję sobie, żeby w przyszłości jakichś błędów nie popełnić.