reklama

Starania 2019!

Oj chyba wszystkie mamy dzisiaj gorszy dzień..
U mnie wychodzi że jakiś mega krótki cykl będzie i że zbliża się owulacja, to ćwiczyliśmy ale mimo że padł rekord czasu to tylko taki rekord;( stresy w pracy dają mężowi popalić.
Rzadko ale się zdarza. Jak radzicie sobie z tym w waszych związkach?
 
reklama
Ooo tak podłączam się, choć mój dzień wcale nie był zły dopóki nie przyszłam do pracy. Ta nocka to jakiś Meksyk.. [emoji3062]

Musze skupić myśli na pozytywniejszych rzeczach bo coś czuję że wyjdę stąd rano nabuzowana jak atomówka, a mam wizytę u dentystki i dobrze by było gdybym jej nie zagryzla [emoji23]
 
Oj chyba wszystkie mamy dzisiaj gorszy dzień..
U mnie wychodzi że jakiś mega krótki cykl będzie i że zbliża się owulacja, to ćwiczyliśmy ale mimo że padł rekord czasu to tylko taki rekord;( stresy w pracy dają mężowi popalić.
Rzadko ale się zdarza. Jak radzicie sobie z tym w waszych związkach?
Czasami nie odzywam się przez tydzień [emoji23] jak mnie wnerwia potem wykrzycze co ki leży pory że się i przechodzi ha ha
 
Dzień dobry dziewczyny :) U mnie starania w pełni ;) ja miesiączke mam mieć 10.05 Ale mam nadzieję że nie przyjdzie chociaż nastawiac się nie będę bo potem tylko rozczarowanie. Póki co skupiam się na staraniach :D
Pięknie jest na dworze a człowiek do pracy musi iść. Zaprowadzę jeszcze małą do przedszkola i wio do pracy hehehe
Miłego dnia wszystkim:*
 
Ja dzis mam wolne.. od rana wizyta u dermatologa a potem wezme sie za porządki w domu od swiat nie zrobilam nic a nic.. przez chandre z powodu Jaśkowego wyjazdu..
Nie mam ochoty na nic..

Wiem co czujesz bo mój mąż zjechał na święta ale zostaje tydzień i za pare dni ja tez będę mieć chandrę . Ma siedzieć cały maj za granica i już jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić . Ah ta praca za granica :(
 
Wiem co czujesz bo mój mąż zjechał na święta ale zostaje tydzień i za pare dni ja tez będę mieć chandrę . Ma siedzieć cały maj za granica i już jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić . Ah ta praca za granica :(
Dokąd Twój wyjezdza? Mój jest na zachodniej czesci Austrii.. maksymalnie najdalej od domu.. w Bludenz.. zeby to byl np Wiedeń to pol biedy.. bezposredni lot z Warszawy.. a tak 2 przesiadki.. bo z poznania do wawy.. z wawy do zurichu i z zurichu pociag do bludenz.. :( cala podroz kolo 1000zl w dwie strony.. :(
 
Ja już w pracy. Mi też się nie chce od świąt również nic nie zrobiłam [emoji849] a tyle prasowania mam. Czekam do wtorku i zatestuje no chyba że przylezie @ a w ogóle szefowa powiedziała że od września dostanę podwyżkę ale jak zajde to dupa będzie.
 
reklama
Dokąd Twój wyjezdza? Mój jest na zachodniej czesci Austrii.. maksymalnie najdalej od domu.. w Bludenz.. zeby to byl np Wiedeń to pol biedy.. bezposredni lot z Warszawy.. a tak 2 przesiadki.. bo z poznania do wawy.. z wawy do zurichu i z zurichu pociag do bludenz.. :( cala podroz kolo 1000zl w dwie strony.. :(

Mojego akurat na Holandię wywalili ale próbuje na austrie się dostać bo wtedy 5 godzin i w domu jest . Niewiem ile jeszcze to będę znosić . Dopiero wyjeżdża od października ale dla mnie to długo jak na 3 tyg jeździ. Na Austrii co tydzień są w domu
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry