Dzień dobry wtorkowo! Witam się i życzę
miłego dnia
Powiem Wam, że dziwnie się czuję. Wczoraj przed snem Mój powiedział mi, że za 4 dni mam dostać @ - a ja nie czekam! Nie wypatruję objawów, nie myślę o tym, nie liczę dni... czuje się z tym bardzo dziwnie bo przywykłam już to tej "nerwówki" i oczekiwania na II kreski

Nawet to polubiłam hehe. Pusto jakoś bez staranek...
Ale za to Mój facet mnie zaskoczył, wczoraj przed snem zaczął mnie wypytywać o wiele rzeczy związanych z menstruacją, owulacją, okresem płodnym, jajeczkami, testami... zwykle polegał na mojej wiedzy, bo w końcu to moja "specjalność" z pierwszego roku studiów a teraz sam, nie mówiąc mi, sięgnął po wiedzę. Nie sądziłam, ze kiedyś usłyszę od swojego faceta "kochanie, niedawno miałaś owulację więc jeszcze 4 dni i dostaniesz okres"

No i kupiłam zioła o. Sroki, od nowego cyklu zaczynam pić
Co u Was słychać kochane, jak mija tydzień? ;-);-)