reklama

Starania od jesieni 2013

  • Starter tematu Starter tematu kobietka22
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
nie chce sie nad soba uzalac ale zastanawiam sie co ja tu robie.przeciez nawet mezatka nie jestem.nawet przez przeniesienie siedziby jego pracy nie mieszkamy razem.spi u mnie tylko w weekendy.
 
reklama
Adelo mnie w tamtym cyklu otrzeźwiła beto równa 0 :zawstydzona/y:
Nie znalazłam jeszcze sposobu jak zająć myśli. Dużo obowiązków pomaga, praca, dom, córka ale i tak znajdą się chwile na refleksje.

Dla mnie najgorsze jest to, że zastanawiam się co mi wolno a czego nie. Czy mogę się napić trochę alkoholu, czy nie ćwiczę zbyt intensywnie czy powinnam iść na basen itd. Rozumiem, że w trakcie starań można się poświecić i być ostrożniejszym ale jeśli to potrwa pół roku albo dłużej ???

Jeśli któraś ma sposób na przetrwanie oczekiwań na test to z chęcią do poznam :-)
 
Choć u mnie to 3 dni przed spodziewaną @ to zaryzykuję... :D
Objawów brak - i na @ i na dzidzię... Ale co mi tam!

Fimka tylko pamietaj - kobiety muszą być silne bez względu na wszystko! :-) 3mam kciuki!!!!

PS. Swoją drogą jak sobie przypomnę swój pierwszy wykonywany test - tak mi się ręka trzęsła, że nie mogłam jej uspokoić i trafić w to oczko - MASAKRA :-D
 
nie chce sie nad soba uzalac ale zastanawiam sie co ja tu robie.przeciez nawet mezatka nie jestem.nawet przez przeniesienie siedziby jego pracy nie mieszkamy razem.spi u mnie tylko w weekendy.

A trzeba być mężatką żeby mieć dziecko ???
Najważniejsze żebyście byli pewni że chcecie mieć dziecko i że z tym człowiekiem chcesz spędzić życie.
 
Rita chcemy miec dziecko.chce spedzic z nim zycie.nie jedno przeszlismy.tylko przykro mi jak niektore osoby wytykaja mi ze nie jestem mezatka i ze nie mam dzieci.nawet gin wytknela mi ze nie jestem mezatka.
 
Adelo mnie w tamtym cyklu otrzeźwiła beto równa 0 :zawstydzona/y:
Nie znalazłam jeszcze sposobu jak zająć myśli. Dużo obowiązków pomaga, praca, dom, córka ale i tak znajdą się chwile na refleksje.

Dla mnie najgorsze jest to, że zastanawiam się co mi wolno a czego nie. Czy mogę się napić trochę alkoholu, czy nie ćwiczę zbyt intensywnie czy powinnam iść na basen itd. Rozumiem, że w trakcie starań można się poświecić i być ostrożniejszym ale jeśli to potrwa pół roku albo dłużej ???

Jeśli któraś ma sposób na przetrwanie oczekiwań na test to z chęcią do poznam :-)

Ja właśnie nie mam jak nie myśleć, bo gdybym pracowała - to byłoby na pewno łatwiej... ale jak jej nie znajdę, to zajmę się chyba jakimś wolontariatem.

mam właśnie dylemat, bo lata tańczyłam w zespole i końcem lutego szykuje się jubileusz i sama nie wiem co mam zrobić, czy chodzić na próby czy nie, bo jakbym zafasolkowała, to bałabym się, że o maleństwo - tym bardziej, że byłyby to pierwsze miesiące. A z drugiej strony fajnie byłoby gdybym tak mogła zatańczyć jeszcze na scenie najlepiej z nieświadomością dzidzi - może też miałaby dryg do tańca.. ;-)
 
Ada ja tez ze swoim nie mam slubu i zyjemy sobie tak:)
I wszystko przed wami a jesli chcecie byc razem u miec dzidzi to super:) a dzidzi bedziecie tak sami kochac jak i byli byscie malzenstwem:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry