reklama

Starania od jesieni 2013

  • Starter tematu Starter tematu kobietka22
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Cześć :-)
Jestem tu po raz pierwszy. W sumie po raz pierwszy na jakimkolwiek forum :-)
Moje starania zaczynam wraz z końcem miesiączki. Owulacja przypada na 12 listopada :-)
Jestem po stracie maluszka w 7 tygodniu. Minęły dwa miesiące i jak lekarz to określił "Nie ma przeciwskazań by działać".
Narzeczony jest pełen euforii i pamiętamy by nie starać się siłowo o dzidziusia a po prostu się kochać :-)

Pozdrawiam :)
 
reklama
Anulka ale mieszkacie razem.my nawet nie mielismy okazji mieszkac bez rodzicow.za kazdym razem cos nam utrudnia.teraz jego praca.

Kochana mieszkamy dwa miesiace dopiero razem tak to widzielismy sie co 2 dzien...ja sie balam nowego miejaca on nie chcial zmienic bo praca i w koncu zdecydowalam ze pojde za nim...a staranka jak powiedzial zaczniemy jak bedziemy mieszkac razem i tak tez sie stalo;) trzymam kciuki ulozy sie;)

Witamy nowa staraczke i podaj termin @ to kobietka22 cie wpisze na liste:) jest na pierwszej stronie:)
Trzymam kciki aby sie udalo:)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Rita chcemy miec dziecko.chce spedzic z nim zycie.nie jedno przeszlismy.tylko przykro mi jak niektore osoby wytykaja mi ze nie jestem mezatka i ze nie mam dzieci.nawet gin wytknela mi ze nie jestem mezatka.

Ada trafiłaś na bardzo nietaktownego gina :/
Ja mieszkam w dużym mieście i mnie to już zupełnie nie dziwi jak dziecko ma inne nazwisko niż mama. A znam mnóstwo takich przypadków z przedszkola i szkoły córki i mam kilkoro takich znajomych. Po prostu ślub im do szczęścia nie potrzebny.
Olej takie uwagi.
 
Ada - ja też bez ślubu i jakoś żyję ;) Daj spokój, złośliwe komentarze są wszędzie dookoła, szkoda na nie energii. A ginekolog totalnie nieprofesjonalnie się zachowała... W dzisiejszych czasach to wcale nie jest takie dziwne - co więcej - często praktyczne! Bo jako 'samotna matka' szybciej np. dostaniesz miejsce w przedszkolu. Co prawda to nie jest argument... Jesteś zaręczona - ja nawet to nie! Nie jest najgorzej :-D

Sysiq - witaj :) macie z Ukochanym dobre podejście - po prostu się kochać :yes: życzę powodzenia i trzymam kciuki za udany cykl :)
 
Adelo czasem odczuwam ze dobroc sie nie oplaca,tym bardziej w pracy.ludzie potrafia 'odplacic'.ja niestety do ludzi bardzo asertywnych nie naleze dzieki czemu za czesto mi sie obrywa.

też miałam w ostatniej pracy problem z asertywnością, ale miałam taką współpracownicę apodyktyczną, że siłą rzeczy musiałam się stać asertywną - nie daj sobie wejść na głowę. To jest tak, że dobro widać czasami, że nie pomaga, ale to my tak to odbieramy. Trzeba nauczyć się cieszyć z małych rzeczy, patrzeć na innych, nawet na wrogów - dobrym okiem, bo często to oni mają problem ze sobą, a z siebie dawać jak najwięcej!

Będzie dobrze Ada213 :)))

Witaj Sysiq ;-) Dokładnie nic na siłę! Życzę Wam dużo Amorków i spooookoju przede wszystkim :-)
 
reklama
Rita chcemy miec dziecko.chce spedzic z nim zycie.nie jedno przeszlismy.tylko przykro mi jak niektore osoby wytykaja mi ze nie jestem mezatka i ze nie mam dzieci.nawet gin wytknela mi ze nie jestem mezatka.

Kochana to zmien ginekologa... masakra jakaś... Ja zaszłam w ciąze z moim męzem jak spotykalismy sie pół roku, tyle ze on był na to gotowy bo sam mi powiedział ze planuje ze mną reszte zycia, Pobralismy sie w czerwcu br i to nie dlatego ze tak ma byc tylko że chcielismy oboje... Oświadczył mi sie jak Nadia przyszła na świat w szpitalu, czyli na 2 i pół roku po zaręczynach wzielismy ślub...

A kuzynkę mam w sumie jest moją matka chrzestna mają 3 dzieci i są bez ślubu...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry