Bardzo dużo pomagacie naprawdę.
Ja w zeszłym cyklu praktycznie cały czas kłóciłam się z męzem, co mnie zabolało albo jakiś śluz albo coś albo jeszcze inne to o wszystkim mu mówiłam, strasznie się denerwował... on do starania podchodzi tak że jak ma być to będzie. Szkoda że my kobiety tak nie umiemy.
W zeszłym cyklu mi odwalało strasznie, na każdą rzecz jaką mąz mi zwracał uwagę, rzucałam się do niego z pretensjami i krzykiem, a w tym cyklu jestem wyjątkowo spokojna, on też, praktycznie wg nie rozmawialiśmy w tym cyklu o dziecku...


;-);-);-);-);-);-);-);-);-)


sorry za buzki ale mojej córce się spodobały i pokazuje które mam dac^^
Ostatnio mąż wszedł do łazienki jak rozbierałam się do kąpieli, złapal mnie za piersi i ja mówie zeby tak nie łapał bo mnie bolą...a on aaaaa który to miesiąc... a ja 3 tydzien hahaha

a on Chciała byś co? A ja mówie że pewnie że bym chciała...a on że on też by chciał ale cały czas mu siedzi w głowie to czy damy rade, Kredyt za mieszkanie, rachunki zycie.... a ja staz mam tylko do marca, mówi ze wtedy wszysto spadnie na niego, że będzie musiał się starać i zapierdzielać jak głupi żeby nam było dobrze... tak mi się szkoda zrobiło ale mimo wszystko widziałam uśmiech na jego twarzy i oboje się śmialiśmy jak powiedział... że po 2 dziecku już mi nie podaruję... że chce zebym poszła po 2 dziecku juz do pracy...Uwaga znowu buzki od córki

;-)



