Witam się porannie,
Widzę, że temat wypadków małych dzieci, to chyba niestety nieuniknione, ja też miałam kilka w moim życiu takich przygód, a moja siostra to już w ogóle

jak była malutka ok 1,5 roku potknęła się o maskotkę na podłodze jak się bawiła i uderzyła główką o drewniany bok wersalki, i łuk brwiowy rozcięty, krew i łzy, ale kilka szwów i po krzyku, a jak miała 2 latka to weszła na meble odłożyć sobie czekoladę na półkę i otworzył się barek zrzucił ją na ziemie no i ręka do gipsu na 5 tygodni.
Amelia - obserwuj małą, jak nie będzie wymiotów to powinno być wszystko ok.
Muffi - Udanego weekendu, odpoczywaj ile się da.
Ianka - rozbawiłaś mnie z tym listonoszem
Wasila - dobrze, że tylko jedna mała blizna, miałaś pomysły normalnie, Ja się cieszę, że mimo wielu blizn na moim ciele po wypadku chociaż buzia została nienaruszona, jedyna blizna to na czole po ospie
A u nas wczoraj nie było staranek, znajomi pojechali przed 23 i byłam już tak padnięta, że poszłam się umyć i nyny. mówi się trudno, tzn i tak wydaje mi się, że już po owulce, a po drugie jakoś nie mam strasznego nacisku na ten cykl, nie ten to następny, i jeszcze następny, muszę wyluzować bo non stop w głowie tylko myśli o dniach płodnych, śluzie itp. Teraz nie pozostaje nic innego jak cierpliwie czekać na @,
u mnie pogoda się popsuła, w nocy troszkę polało, a teraz pochmurnie, a chciałam się opalać i dupa, no ale może jeszcze słono wyjdzie dzisiaj

Pozdrawiam

Buziaki
Aaaa zapomniałam śniło mi sie, że byłam w ciąży i byłam na USG u lekarza i widziałam moją kruszynkę, był tak realistyczne ten sen, że masakra, ale przeważnie śni się na odwrót, więc już wiem, że nie będe
