Dziewczyny, ja się muszę z Wami na jakiś czas pożegnać.. Jesteście cudowne, naprawdę, ale wchodzenie na forum coraz bardziej mnie dobija, sprawia, że ciągle myślę o dziecku, staraniach, a ja tak nie chcę.. To DOPIERO 3 podejście, a ja się zaczynam zachowywać jakby nam się nie udawało 3 lata, totalna histeria...
Mam jeszcze jeden egzamin a kompletnie się nie uczę, tylko rozkminiam, czytam... :/ Beznadzieja. Jak tak dalej pójdzie to wpadnę w depresję, codziennie wstaję i od rana płaczę także naprawdę muszę się ogarnąć i zrobić wszystko żeby o tym nie myśleć.
Także spadam, przynajmniej do egzaminu, który mam 30.
Trzymajcie kciuki, a ja trzymam za Was i mam nadzieję, że wszystkie, które będą w międzyczasie testować zobaczą 2 grube krechy

