reklama

Starania po raz pierwszy :)

Iwasek.. właśnie mnie się wydaje,że on cierpi na syndrom mamisynka.Bo jak wytłumaczyć fakt,że jedzie sobie kupić jakiś ciuch, mama jedzie z Nim, farby do mieszkania wybierał z mamą, meble oglądać pojechali też razem. Nawet ona ma wgląd do jego stanu konta.
M. ma jeszcze młodszego brata, który ze swoją dziewczyną jest ponad 3 lata postanowił ,że oświadczy jej się na Sylwestra bo ona urodziny ma.. fajna okazja, zwierzył się mamie swojej, na co ona dostała ataku zasłabnięcia, a potem na Niego się wydzierała..
 
reklama
Hejka dziewczyny:)

Magda
no to masz kolorowo....szczerze to nie wróżę wam ekstra przyszłości bo niestety wiele związku rozpadło sie przez mamusie,a jak synek taki głupi za nią jeszcze w wieku 24 lat to nie wiadomo czy w ogóle zmądrzeje...a chyba nie chcesz przysłowiowo dzielic łoza z teściową w przyszłości...
a powiedz mi kochana jak ty się znalazła na wątku staraczek jak sie nie strasza i ba nawet nie myslisz na razie o dziecko...i Cię popieram...bo ja w Twojej sytuacji absolutnie bym o tym nie myslała....
eh życie bywa skomplikowane...
a wy w Polsce mieszkacie prawda??
szczęście takie,że macie osobne mieszkania...zawsze jest gdzie pójść...no i na przyszłośc super...tez bym chciała startowac z własnym mieszkaniem...eh a nie zaciągac sie teraz na horendalne kredyty...grrrr
 
Iwasek.. właśnie mnie się wydaje,że on cierpi na syndrom mamisynka.Bo jak wytłumaczyć fakt,że jedzie sobie kupić jakiś ciuch, mama jedzie z Nim, farby do mieszkania wybierał z mamą, meble oglądać pojechali też razem. Nawet ona ma wgląd do jego stanu konta.
M. ma jeszcze młodszego brata, który ze swoją dziewczyną jest ponad 3 lata postanowił ,że oświadczy jej się na Sylwestra bo ona urodziny ma.. fajna okazja, zwierzył się mamie swojej, na co ona dostała ataku zasłabnięcia, a potem na Niego się wydzierała..

Czyli to mamunia ma problem. Nie umie przyjąć do wiadomości że jej chłopcy to juz mężczyźni . To Twój facet musi zaznaczyć granice mamie. Jeżeli będzie musiał to zrobić...bo Cie kocha to myślę że da radę. Do tej pory nie musiał tego robic,tym bardziej jak mógł liczyć na wsparcie mamy w różnych sprawach.
Jeżeli będziecie rozmawiac zapytaj czy chce być synusiem czy Twoim facetem i że musi coś zmienić w tych relacjach. Postaw sprawe twardo teraz..później nie bedzie łatwiej.
Będziesz miała przerąbane .
Powalcz teraz jeżeli czujesz że warto.:-)

W sumie to każda z nas inaczej podchodzi do takich tematów. U mnie w tej kwestii coś jest albo białe albo czarne. Szarości mogą być w mniej ważnych tematach. Może ktoś to uzna za brak kompromisów z mojej strony ale zycie mnie nauczyło że nie wolno chowac głowy i czekać z nadzieją " a może coś się zmieni" Nie ma tak łatwo. Trzeba zawalczyć o swoje szczęście.

Teraz to ja się rozpisałam hehehe
 
Ostatnia edycja:
Jak się znalazłam :-D dobre pytanie ;-) wszędzie na fb na nk miałam koleżanki które albo w ciąży, albo ślub biorą, albo dziecko już mają i tak zaczęłam podczytywać, jak Big w którymś tyg ciąży byłą ;-) brałam tabletki więc chciałam się doedukować , bo ja jestem zielona w tych sprawach ;-) tzn. mierzenie temp, śluzy itp ;-) więc napisałam,że ja taka trochę odmienna jestem,że biorę tabletki.. ale tytuł do mnie pasuje, Bo staram się po raz pierwszy o to żeby wyjść za mąż oo ;-) a że całe forum jeszcze ma się do mnie nijak to nic ;-)

Iwasek już raz mu powiedziałam,że uważam ,że jego mama byłaby zachwycona gdyby o rękę ją poprosił, że spędzi z nią resztę swojego życia. Że dziękuję mu za te x spędzonych miesięcy razem, ale żeby o mnie zapomniał, i niech przyzwyczai się do widoku moich pleców bo zobaczy je po raz ostatni.

łóżka z teściową nie chce dzielić,życia też nie.. na razie to obca dla mnie kobieta, po ślubie także, dopiero stałaby się moją rodziną, gdybyśmy mieli z M. dziecko, bo wtedy byłaby to babcia mojego dziecka.
 
Ostatnia edycja:
Iwasek ja sie nie zgadzam,że facetom cięzko odciąć pępowinę...wg mnie cała wina leży po stronie matek,bo one powinny chowac synów dla innej kobiety a nie dla siebie i w tym całe rozwiązanie...jak widze te mamusie skaczące nad synkami to ąz mnie krew zalewa...wiadomo ,że jak facet dojrzewa to może potem zadecydowac czy chce to dalej ciągnąc...ale faceci sa słabi z reguły i jak miał taką sytuację przez całe życie to mu tak wygodnie ...musi naprawdę mu zależec na kobiecie i niejednokrotnie wybierac miedzy ukochana a matką....
dlatego ja chce mieć synów i wychowac ich dla innych kobiet,zebym potem dumnie mogła ich podziwiac jak radza sobie w małżenstwei i we własnej rodzinie...
nawet dzisiaj mi się sniło ze urodziłam trojaczki i to własnie 3 synów..:-) Topmaszka,Szymona i Piotrusia hehe:-)
 
Big :-D powiem tak ;-) chodzi do kościoła, na te pierdoły typu środa popielcowa ;-) ale jak widać uprawia sex przedmałżeński, czasem zdarzy mu się przeklinać :-D ale np. przy mamie mnie w usta nie cmoknie ;-) całuje mnie w głowę, albo czoło ;-) przy stole nam obok siebie nie wolno siedzieć ;-) takie dziwne coś mi się przytrafiło ;-)

a ja rockmenką nie jestem, bardziej szalona ;-) chociaż teraz przy młodym nie mam siły już tyle ;-) po całym dniu opadam już ;-)

Jeju!! Ha ha ha ha ha ha. Magda to zwykly polski katolicyzm, kazdy wybiera se z naszej wiary co chce hahahahahahah. Moj tez chodzi do kosciola,( ja nie), ale nie jest na szczescie na tyle zaklamany i nie chodzi np do spowiedzi, bo byloby dziwne spowiadanie sie rano z seksu bez slubu, a wieczorem bzyknieciu mnie hehhe
 
oby to były prorocze sny Soglam:tak: co do syndromu mamusi to tez napisałam że to mama ma problem. Wiem jednak że czasem to synowie musza mamie uświadomić że skończył się czas kiedy siedzieli pod jej spódnicą i niekiedy to my musimy im dac kopa by to zrobili.

Na poczatku myslałam że też będe miała jazde pod tyt."teściowa" ale okazało sie że ona bardzo sie bała że go zranię , "oddała" go juz jednej na 15 lat i skończył na tabsach to małżeństwo . Złe doświadczenia i matczyna miłośc . Z czasem było coraz lepiej i teraz mamy super kontakt....nawet do kuchni mnie woła żebym pomogła jej gotowac! hahaha

Madzia i co CI odpowiedział???
 
Ostatnia edycja:
Iwasek mądre słowa...jakos tak z tymi mamami dziwnie jest...ja mam swietnych tesciów, ale był czas kiedy czułam sie na drugim miejscu, wkurzało mnie maksymalnie porównywanie jakies takie dziwnie teksty a moja mama to, a moja mama tamto...podobnie było z jego siostrą, tłumaczenie jej zachowania, brak asertywnosci w stosunku do jej prósb itp. W końcu pekło cos we mnie i powidziałm mu w prost ze uwielbiam jego mame ze jest dobra i kochająca kobietą, ze również uwielbiam jego siostre i nie chce z nimi konkrowac bo to bez sensu, ale teraz to my dla siebie jesteśmy najwazniejsi i budujemy własna rodzinę i musimy przestać ogladac się na innych i ja musze czuc ze jestem dla niego najwazniejsza i wiem ze on również musi czuć sie najwazniejszy dla mnie, okazało sie wtedy ze i ja nie jestem idealna w tej kwestii... Troche nam czasu zajelo odciecie pępowiny i nauczenie sie zyc samemu, ale teraz sa tego efekty:) dlatego czym szybicej sie te kwestie wyjasni tym lepiej:)
 
reklama
Mój poszedł do spowiedzi w którąś tam niedziele , zapytałam go czy powiedział,że uprawia sex w dodatku z zabezpieczeniem, na co on że to tajemnica spowiedzi. Więc jest jasne,że nawet o tym nie pisnął słówkiem.

a co do jego mamy kiedyś miałam fajną sytuację, jak pojechaliśmy w odwiedziny do jego rodziny i wszyscy mną zachwyceni ( dla mnie głupia i wymuszona sytuacja) i ktoś wypalił z txtem " że po mnie to ładne dzieci będą " na co ja odp. że dziękuję, ale nie planuje, na co mama M. z histerią " to co ja nigdy babcią nie będę " a kilka godzin później na propozycje cioci M. żebym zabrała M. do góry tam jest łóżko wolne,że M. może się położyć spać, a ja jeżeli mam ochotę to mogę razem z nim, odpowiedziałam grzecznie,że dziękuję, ale wolałabym wrócić do siebie, mama M. wypaliła " czyś ty siostra na głowę upadła, ja IM nie pozwalam spać razem " szczęka mi opadła i pomyślałam,że chyba przez niepokalane poczęcie kiedyś zajdę ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry