to może ja pierwsza się pochwalę wynikiem i idę zjeść śniadanie :-)
test negatywny,robiony z porannego :-) więc teraz czas na Ewe ;-) na nią przeszły te fluidy ;-)
Maga, a ja już myślałąm, że wypalisz nam tu z pozytywem po Twoim wstępie :-)
Asiołku &&&&&&&&&&& takie wielgaśne za Was w tym cyklu.
IWASKU dziękuję ale chyba kciuki już niepotrzebne - w tym cyklu nic z tego nie będzie :-( Jestem tak wściekła i smutna zarazem-po raz pierwszy od 2,5 roku starań zawiodłam się na moim L.Wczoraj jak test wyszedł pozytywny, to był taki szczęśliwy, nakręcił się na starania na maxa, od razu zaciągnął mnie do przytulanek;-)Dzisiaj powinna być owulka, a akurat czwartek to jest jedyny dzień w tygodniu, kiedy L. jest poza domem cały dzień, więc mówię mu wczoraj żeby mnie rano koniecznie obudził to się poprzytulamy - oczywiście że Cię obudzę przecież nie odpuszczę....i k....rano słyszę"pa, ja lecę".Poryczałam się strasznie i pytam dlaczego mnie nie obudził, a on na to:"bo zmęczony jestem, mało spałem i nie miałem siły, a Ty mogłaś mi bardziej dosadnie powiedzieć, że to takie ważne".Myślałam, że idiotę zabiję


Oczywiście jak wróci z przytulanek nici więc były tylko te wczorajsze także fasolki na pewno z tego nie będzie:-(
Przepraszam, że tyle napisałam ale musiałam się komuś wyżalić
hej laski:-)
nadrobilam was przez chwile mojej nie obecnosci
piszcie co tam u wa sslychac?? cos sie pozmienialo od czasu jak mnie nie bylo??
Magneta nie uwierzysz, ale rano jak tylko wstałam od razu pomyślałam o Tobie

Zastanawiałam się co u Ciebie i jak się Wam układa po ostatniej akcji. Cieszę się, że jest już lepiej - oby tak dalej:-)
Atan przykro mi, trzymam kciuki za następny cykl.