Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Iwasku powiem Ci tak. Kila tygodni temu nawet bardzo chciałam dziewczynkę, mój chłopaka, więc to raczej naturalne. Teraz nie mam przeczuć co mi w brzuchu siedzi kompletnie, a wszyscy powtarzają włącznie z moim że chłopak. Znajoma z tarota mi wywróżyła chłopa, a co zawsze ją proszę o pomoc zawsze się sprawdzało.
I teraz tak myślę, że jeśli faktycznie będzie chłopak...to moja rodzina oszaleje, dosłownie.
Licząc pokolenie do moich dziadków, najmłodszy wnuk ma 14 lat, potem rodziły się same dziewczynki! (najmłodsza urodziła się mojemu kuzynowi w tamtym roku).
Moi rodzice latają przy mnie jak przy jakimś największym skarbie, chcą płacić za wszystko (choć mocno się sprzeciwiam, bo jakby nie mieli innych wydatków na głowie). Przynajmniej korzystam z tego luksusu, że mogę za darmo i poza kolejką robić wszystkie badania w przychodni gdzie pracuje moja mamuśka.
I powiem wam, że w rozmowie z moimi rodzicami czuję bardzo jak cieszą się z tego wnuka (choć mamusia dzieciątka to ja byłam troszkę czarną owcą i niedobrym dzieckiem) a ja się cieszę, że oni tak reagują. Moja siorka bardzo się cieszy, siostrzenica też bo będzie miała małą kuzynkę bądź kuzyna, facet mojej siorki na wielkanoc chodził za mną i macał co chwilę brzuch, przez co bardzo mi się chciało w niego śmiać
Ogólnie cała dalsza rodzina ciągle do moich rodziców dzwoni i wypytuje się ciągle jak się czuje, co u nas i najważniejsze czy już wiemy co będziemy mieć XD
Istne szaleństwo.
Lovka ja przez 10 lat się nie zabezpieczałam i nic. Byłam święcie przekonana że coś jest ze mną nie tak zwłaszcza jak teraz staraliśmy sie , mijały miesiące...i nic. Okazało się że armia mojego szczęścia musiała dostać kopa i się udało. On bardzo chciał mieć dziecko tak jak i ja ...mimo że nie dawali nam szans na naturalne poczęcie noszę pod seruszkiem nasz skarbek. Trzeba troszke mniej się napinać i pomyśleć o sobie,bez stresowania a sie uda.Dziewczyny wiem, że pewnie przesadzam, ale tak sobie myślę, może ja i mój mąż powinniśmy się wybrać do lekarza. Może z naszą płodnością jest coś nie tak. Powiem Wam, że jako 16-latka miałam mononukleozę, do tego przyplątała się jeszcze toxoplazmoza... Boję się, że to ma ten negatywny wpływ na nasze starania(
Kiedy byliśmy jeszcze we wczesnym narzeczeństwie z moim lubym i się kochaliśmy, on ledwo co wyciągnął przed finałem i mi 'opryskał' to wtedy myśleliśmy, że od tego na pewno będę w ciąży. Dni płodne, a ja nie byłam w ciąży... Może to powinno mi dać dużo do myślenia. Dziewczyny, a może ja najzwyczajniej w świecie PRZESADZAM :/
Sama już nie wiem...
Powrót córy marnotrawnejnie wiem na jak długo
Zobacz załącznik 357353
Oto Dzidziek po raz kolejny. Niestety ja załapałam bakterie w moczu i grzybka, ale cóż, uroki...
Robi się badania przeciwko toksoplazmozie a jeśli kociak nie wychodzi na dwór nie ma się czym stresować. Ja mam kota i to nie pierwszego ,wynik ujemny .ja mam kotke w mieszkaniu :-) i moja babcia mi to samo powtarza co twoja mama Tobie :-(