• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
a mi się wydaje, że to jest wymiar pęcherzyka płodowego, przynajmniej u mnie doktor mierzyła pęcharzyk bo maleństwo jeszcze za małe, a po wielkości pęcharzyka określa się na razie wiek ciąży i u mnie wskazywało właśnie na 5tydz.4d.

Sil a Ty kiedy wybierasz się na USG? jakoś masz teraz badanie przezierności karku
ja czekam do tego badania a później wszystkim powiem o ciąży
a dziś mam zamiar powiedzieć mamie :)

aha i miałam dziś malusieńkie plamienie, ale zrzuciłam to na wizytę u gina i badanie
 
Ja właśnie mówię mojemu mężowi, że duże to nasze dzidzi jak na 6 tydzień a on oczywiście się ucieszył i mówi: "po tatusiu" :-) chciałam zaznaczyć, że mój K ważył 4100g i mierzył 60cm jak się urodził :szok: i zawsze współczułam mojej teściowej urodzenia takiego wielkoluda a teraz sama może będę przez to przechodzić :-D

A i nie wiem dlaczego mam przeczucia, że będę miała syna chociaż marze o córeczce... :P Macie tak? :P

Donia
ale u Ciebie na zdjęciu jest wyraźnie pęcherzyk zaznaczony tymi krzyżykami a u mnie maleństwo...
 
Ostatnia edycja:
Donia, plamienie zapewne od tego, mój mnie zawsze uspokaja, że po badaniu może się zdarzyć. I możesz mieć rację z tym pęcherzykiem w sumie.

Jutro idę na przezierność, a wizytę regularną mam 14 czerwca. Przyzwyczaiłam się do tygodnia, dwóch odstępu pomiędzy, do słuchania serduszka, a tu teraz trzy tygodnie przyszło mi czekać

Ale ja za Was odrabiam wizyty :P byłam już 5 razy :P Za każdym razem usg

Mam przeczucie na córkę. Ale nie chcemy wiedzieć do dnia porodu :) no chyba, że Małe będzie złośliwe i się rozkraczy, jak akurat będę patrzeć. Wtedy nie wytrzymam i powiem mężowi, jakby akurat go nie było obok :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Ja chcę wiedzieć bo nawet jeśli ustalilibyśmy z mężem, że nie pytamy o płeć to ja znając siebie i tak wiem, że bym nie wytrzymała, poza tym obiecałam sobie, że jak się dowiem to zaraz pojadę kupić jedną malutką rzecz a kolorze pasującej do płci... A co do tych rozmiarów to może macie rację tylko, jak tak patrzę na różnicę wielkości między pęcherzykiem a fasolką to trochę byłaby za duża jak na 2 mm (przy wielkości fasoli - 4mm, pęcherzyk - 6,3mm)
 
Donia, plamienie zapewne od tego, mój mnie zawsze uspokaja, że po badaniu może się zdarzyć. I możesz mieć rację z tym pęcherzykiem w sumie.

Jutro idę na przezierność, a wizytę regularną mam 14 czerwca. Przyzwyczaiłam się do tygodnia, dwóch odstępu pomiędzy, do słuchania serduszka, a tu teraz trzy tygodnie przyszło mi czekać

Ale ja za Was odrabiam wizyty :P byłam już 5 razy :P Za każdym razem usg

Mam przeczucie na córkę. Ale nie chcemy wiedzieć do dnia porodu :) no chyba, że Małe będzie złośliwe i się rozkraczy, jak akurat będę patrzeć. Wtedy nie wytrzymam i powiem mężowi, jakby akurat go nie było obok :)

też tak pomyślałam, zwłaszcza, że była to tylko poświata plamienia :)
ja mam przeczucie na synalka (mąż chce chłopca), ale drugie chcę dziewczynkę i wiecie co jeszcze jednego nie ma na świecie i nie wiem jak sobie poradzę ale szybko chciałabym drugie :cool2:

Ma_gdalena ale pamiętaj, że fasolka jest troszkę zwinięta, nie widzisz jej w całej rozciągłości, poza tym te napisy są tylko orientacyjne, Twoja fasolka może być mniejsza
he he śmieszne to, ja mam groszek a Ty fasolkę :)
 
Ostatnia edycja:
Śliczne te Wasze fasolinki :)

ja ważyłam 3800 g miałam jakieś 55 cm .:D Śmiali się ze mnie że mam duże stopki w porównaniu z resztą ciała :P

Sil też bym chciała czekać na wizytę żeby posłuchać i pooglądać dzidzie :)
Niedługo będziecie wysyłały zdjęcia pociech w waszych ramionach :-)zleci ino mig :P
 
Nie wiem, trzeba się było lekarza spytać :P a na poważnie, jest śliczny, duży i dobrze się rozwija a to najważniejsze.

Widzisz, a my nie chcemy ubierać dziecka wg kolorów, więc nam to zupełnie zwisa. Kiedyś się nie wiedziało i było fajnie. A dziewczynki w różach, a chłopcy w niebieskim budzą moją niechęć. Jest tyle pięknych innych kolorów...

MY z drugim musimy poczekać. Ostatnio coś powstało, że tak koło mojej 30 się zaczniemy starać, czyli za trzy lata. Ale to wszystko się okaże po tym, jak budowa domu ruszy, bo wtedy będzie chodziło o kasę.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry