• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Sun nie ma czegoś takiego jak kontrola nad życiem. Można mieć plany ale wiesz jak jest....Ty se je mieć możesz a Bozia ma tylko powód do uśmiechu i żartów bo Ona i tak ma swój włąsny plan dla Ciebie, niekoniecznie idący po Twojej myśli.

Poza tym parę postów wyżej napisałam wam, że jednak beta wyszła za niska,chyba nikt nawet nie zauważył.Kolejny, 27 cykl stracony. No może nie do końca bo na pewno bogatsza jestem o jakieś doświadczenie uczące cierpliwości i pokory.
I teraz pojawia się pytanie: co znowu jest nie tak? Ale po rozmowach z P. odpuszczamy lekarzy, badania na większą skalę i przystępujemy do planu, który mieliśmy zamiar zrealizować jak już będziemy mieli dziecko. Ale cóż...nasze życie widocznie przeznaczone jest do czegoś innego.
Szczerze powiedziawszy mamy już dość przez kolejne miesiące latania na monitoringi cyklu, jeżdżenie po całej Polsce i ciągłyc wizyt u przeróżnych lekarzy.
 
Dziurka kochana moja i moze wlasnie o to chodzi ? Moze tak trzeba ? Moze tak ma byc u nas? My zaczelismy myslec o budowie domku :D Zobaczysz bedziemy jeszcze razem tu sie skarzyc na dolegliwosci ciazowe :D
A dla zmieny tematu to powiem wam ze mam straszne wzdecia ;p hehehe
 
She a chyba tak. Zmęczenie materiału, punkt krytyczny. O, chyba tak najlepiej nazwać moment, w którym teraz jesteśmy.

Ael a no widzisz tak. 2,4 to w moim przypadku(zeszta w żadnym) to nie daje nawet cienia nadziei.
 
czesc dziewczyny!:-)
dziura...to skoro beta niska wyszla a @ byl dziwny to ja juz w ogole nie kminie twojego organizmu. chyba wlasnie bedzie lepiej jak zajmiecie sie z mezem czyms zupelnie innym i mysle, ze jak z przypadku cie "dorwie" to wtedy duzo szybciej sie uda:tak::tak:

ja np zdecydowalam, ze chyba odpuszczam te testy owulacyjne, bo bardziej mnie one stresuja niz to warte (chociaz co jakis czas dzis bola mnie sutki i juz swiruje, ze to pewnie ciaza)...musze jechac na luzaku, nie wiedzac co i kiedy:happy: moze wtedy sie uda.


ja zbieram sie powoli na spacer, bo przestalo u nas kropic i chyba warto sie przejsc, bo w tym domu to tylko depresje sie rodza :laugh2::laugh2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry