reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
dzieki dziewczynki:-)
Dziura, Fifka...wazne,ze przeczytalyscie i dodalyscie otuchy...w sumie to moze rzeczywiscie mi sie cos w bani dzieje od hormonow. ale i tak uwazam, ze on wiedzac, co ze mna jest, powinien chociaz udawac, ze mnie slucha...a jak leci łza-przytulic. tylko tyle wtedy potrzebowalam.
ale jak nie to niech spada na drzewo! ja jestem silna i z WAMI sobie poradze :-);-)
ide wziasc prysznic w nie tak pieknym jak Ael prysznicu, ale zawsze :-)
 
reklama
Ael a Ty swojego bijesz?

Ja tylko lekko w tyłek klepie, ale czasem jak zdrowo mnie podcurwi to pięścią ale też w dupę. Poza tym stosuje upierdliwość stosowaną, czyli dźgam go lekko palcem przez kilka minut non stop, wkurza się i daje mi spokój XD Ale wszystko w dobrej atmosferze.
Jak ja mu dokuczam to staram się uciekać bo mnie łapie i w tyłek leje, perwers jeden.

Mila to ja zapraszam do mnie na prysznic, warunki jeszcze pół spartańskie, ale już będziemy wszystko doprowadzać do stanu używalności :-D
Poza tym chyba sama zaraz wpadnę pod ten prysznic :-D


CO wam powiem, to wam powiem dziewczynki: FACECI to nieskomplikowane maszynki, naprawdę.
Fakt, że są z nami to już coś znaczy, a to że znoszą nasze humorki, krzyki, płacze, pmsy czy inne wyskoki i nas nie rzucają co 5 minut to już MEGA coś znaczy.
Więc tak naprawdę pomyślcie tak, mówimy, nie kocha, nie przytuli, nie interesuje się etc ale czy gdyby tak faktycznie było to by nasi faceci z nami byli? Oni nas kochają a to, że czasem odbierają pewne rzeczy w inny sposób niż my nie oznacza, że ma się zrodzić niesamowity konflikt, no bo tak naprawdę z jakiej racji.
Facet wykłada konkretne karty na stół, nie kręci, nie drąży, nie robi sobie okrężnych dróg jak my kobiety. Jak coś chce powiedzieć to powie to wprost i dla niego sprawa jasna. A my kobitki musimy się kopnąć czasem w nasze szanowne cztery litery by odwrócić punkt widzenia o 180 stopni. Na ile my wtedy rzeczy inaczej spojrzymy, świeżym okiem i niezmąconą psychiką.
A to, że facet czasem zachowuje się jak się zachowuje, dziwnie, zamyka się w sobie, jest jakiś inny cóż, jak to się mówi, wchodzi we wrony i kraczesz tak jak one, to i nasi faceci nabierają trochę cech kobiecych. Jak my możemy focha walnąć o bele co, to i naprawdę od wielkiego dzwona oni też mają takie prawo.
Dajcie im się wyfochować, wyszaleć, wyciszyć etc. Za kilka dni i tak wszystko wróci do normy a o problemach oboje zapomnicie.
Dlatego kobitki powinny mieć troszkę więcej testosteronu, a faceci więcej estrogenu... tylko jak my dostaniemy testosteron to czy nam faceci będą potrzebni? :-D
No będą, bo czyjeś serca z miłości trzeba będzie opętać :-)

No więc moje pmsowiczki, nerwuski głowa do góry. Podenerwujcie się kilka dni, ale nie dłużej, wyładujcie swoje nerwy i frustracje ale nie na facetach, a potem ewentualnie "Misiu choć do mnie, chciałabym z Tobą porozmawiać" delikatnym głosem, wytłumaczycie sobie na spokojnie wszystko.
I pamiętajcie faceci nasi nas kochają, bo inaczej nie byliby z nami i nie chcieli by się starać z nami o dzieciątko, prawda?

p.s. A z własnego doświadczenia wiem, że śmiech dobry na wszystko więc dopiekajcie sobie wzajemnie (ale w granicach rozsądku) do woli :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry