reklama

Starania po raz pierwszy :)

Olcia zgadza się, że nigdy nie ma najlepszego i najgorszego okresu na dziecko... ale to jest tak, że są sytuację, które uniemożliwiają nam realizacje marzeń i u nas tak właśnie będzie od września do końca listopada... Nie załamuję się, bo co będzie to będzie mimo, że wiem, że teraz nie jestem w ciąży... ale kiedyś myślę, że się uda
 
reklama
Neciuszka ja to wiem i może to dziwnie zabrzmi, ale jeszcze miesiąc temu strasznie zależało mi na ciąży, ciągle o tym myślałam.... natomiast w tym m-c jakoś taki totalny luz nastał... zero testów owu... straszny spontan - może dlatego, że nastawiłam się negatywnie i myślę, że nic z tego nie będzie...
 
My bardzo krótko się staramy , w pierwszym miesiącu strasznie wszystko liczyliśmy celowaliśmy że tak powiem, teraz w tym mcu stawiamy na spontana żadnego liczenia, testów owu nie robiłam ale mierzyłam temp
 
Od końca zacznę, a co :P

Sun, miło Cię widzieć :) a wiesz, że przed @ nie ma objawów na fasolę? tak tylko pytam, nie bij :P

Marchewka, witam. Tak sobie myślę, że jeszcze nie zaczęliście, a masz już gotowy plan i żadnej opcji awaryjnej. Dziewczyny sporo napisały, ja się podpisuję pod każdym słowem na temat tego, że nigdy nie ma odpowiedniego czasu. I dodam jeszcze swoje trzy grosze. Nastawiając się na udaną pierwszą próbę po pierwsze się spinasz, a stres akurat nie pomaga, wręcz przeciwnie, a po drugie otwierasz się na mega doła, jak się nie uda. Tak nie można. Naprawdę. Są sytuacje, nad którymi nie da się zapanować i staranie o dziecko do nich należy.

Lovka, dziewczyny dużo mądrych słów napisały. Skup się na rodzinie, na sobie, dziecku i mężu. On zapewne nie stanie jawnie w Twej obronie i nie dziwię mu się, bo skłóciłby Was z całą rodziną. Ale pogadaj z nim, na spokojnie, że potrzebujesz wsparcia, choć złapania za rękę. I wiesz co? Dając się tak sprowokować, ona wygrywa...
 
czesc dziewczynki! wracam do zywych,bo pewnie juz zapomnialyscie o mnie :-) wybaczcie mi to, ze nie jestem w stanie was nadrobic, wiec w skrocie prosze o raport...
ah! stesknilam sie jednak :tak:
 
Witam wieczorową porą, ja już chyba wariuje... sama nie wiem czy czuje ruchy mojego brzdąca czy to moje flaczki... :( czasem jestem wręcz pewna że to TO a potem takie samo uczucie przepowiada co najmniej beknięcie... :P:P:P

Donia wyslalam ci dzisiaj meila z ta ksiazeczka:) dla palaczy:P
jutro pewnie do was dolacze na dluzej po pracy:)

A ja??? :-( ja też wysyłałam Ci maila na PW i nic nie dostałam... :-(
 
reklama
Olcia, dziękuję, że pytasz :) Mamy fundamenty, zalane, wprowadzony prąd i wodę, powietrze do kominka. Teraz pozostało zaizolować, zasypać i zrobić wylewkę. I plan na ten rok zakończony. No i jesteśmy biedniejsi o 60 tys..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry