• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Starania po raz pierwszy :)

Ja już mam dość krzyczenia.. dziś sprzątqałam mieszkanie mu.. została mi łazienka i kuchnia gary i blaty przetrzeć..

ale przechodząc do sedna.. dzwonie do niego i pytam gdzie są nakładki na mopa bo nie widzę, on mi mówi,że nie wie.. ok znalazłam, śmierdziły tak,że myślałam, ze pawia puszcze , a naprawdę rzadko co mnie obrzydza.. Szmaty nie wiem nawet czym śmierdziały.. nie ważne

Dzwonie do niego i pytam kiedy prał scierki, bo sa brudne jak nie wiem a on mi odpowiada " No co Ci poradzę"

Jak umyłam podłogę to jakbym ziemii nasypała.. kurzu.. mogłabym sobie kołderkę zrobić i pewnie na poduszkę by starczyło małą..

ehs.. dziś ja monolog prowadzę.. :-(
 
reklama
Magda powiem Ci tak po chłopsku. A na cholere Ty mu mieszkanie sprzątasz? Twoje? On Ci przyjdzie posprząta, pomoże? TRza było trzepnąc to wszystko i powiedzieć, że do takiego syfu Ty przychodzic nie będziesz. Oj kochana, Ty jesteś kobieta o którą trzeba dbac i zabiegać a nie taką co ma prać brudne ściery.
 
Magd.a no nie mogę, co Ci się stało, żeby chłopu chałupę sprzątać??? Ja nawet jak jeżdzę do męża to mu nie sprzątam, jak chce żebym się dobrze czuła to niech sam posprząta dla żoneczki.
Magda noooo:szok:
 
Ja już po baseniku... nawet zjechałam kilka razy ze ślizgawki :-) mały chyba spał jak zabity bo nic nie kopał, za to teraz jak ja siedzę to on zaczyna harcować :-p ale ja padam na pysk... dzisiaj miałam naprawdę dzień pełen wrażeń :P

Magda ja się zgadzam z Dziurką ;-)
 
Dziura bo już wytrzymać nie mogłam.. a poza tym , małemu się w nocy zdarza nasiusiać obok maty.. a i M. pies rozwalił legowisko, i młody się za gąbke zabierał ( dziś zwymiotował częsciami gąbki)więc chciałam umyć podłogę w pokoju, a jak myłam podłogi to muszę kurze pocierać bo Syzyfowa praca, a jak pościerać kurze to i trzeba rzeczy pochować niepotrzebne, a jak myję podłogę w pokoju , nie ma sensu tylko w pokoju jak będziemy przynosić z kuchni i z przedpokoju.. no i takie błędne koło..
 
Madzia mimo wszystko uważam, że owszem po piesku posprzątać trzeba no ale ty kiedyś już pisałaś, że po powrocie z UK chałupa M> zapuszczona i trzeba ogarnąc. A i ten Ci jeszcze łaskę robi, że Ci powie gdzie to czy tamto. Nosz kurna....Sorry kochana ale pomyśl nad tym.
A i M. ma psa t niech se go pilnuje i po nim sprząta

magdalena ooo mnie na basen nie wolno teraz. A czemu nie wiem.

Gdzie Ael, gdzie FIfka nosz choroba jaśnista noooo!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Heh... nie nic się nie stało... ale powiem wam ze w momencie kiedy powstał właśnie nowy wątek ja się chyba z tego wypisuję... nie jestem w stanie nadrabiać dwóch... więc albo będę tylko na jednym (co mi się nie podoba) albo wcale... Albo na każdym ale w żadnym nie tak całą sobą...

W ogóle dla mnie to jest bez sensu... jak zrobiłyśmy na FB grupę kameralne to co? podniósł się alarm ze część osób nie na konta i nie będzie mogła tego czytać... a teraz co? To samo bo wątpie żeby ktoś teraz czytał na bieżąco dwa wątki...

Przepraszam, ale wylewam w tej chwili swoją złość i frustrację... bo ten wątek znaczył dla mnie bardzo, bardzo wiele... a teraz po prostu wiem, ze stracę "to miejsce"
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry