• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
ja tak samo tyram, chciała bym dotrwać do końca lutego, bo mam przetarg do zrobienia jedną ważną decyzję do wydania, ale jak mnie zaczną tutaj irytować to zwalam na zwolnienie i bajo tyra.

Trochę z mojego życia pracowniczego. Ja pracuje w urzędzie gminy wiejskiej, w pokoju mam pseudokuleżankę - której nie toleruje bo są dni, ze mnie doprowadza do szału samym faktem, że oddycha. I ona jak zaciągnie po wiejsku to aż mi ciarki po plecach przechodzą. I dzisiaj rozmawiamy o świętach a ona z tekstem:
"ło kiedyś to były święta, bo jak się pomaraniecz trafił, albo czekulada, a teroz, to wszystko w sklepach przez cały rok"
masakra jak można tak buraczyć
 
Ostatnia edycja:
Witajcie łobuzy
ja dzisiaj dostałam chyba jakiejś depresji przed owulacyjnej, jakaś smętna jestem, a czas jakby w miejscu stal, ciągnie się strasznie. Dzisiaj zamawiam satke na chrzciny, jak już postanowię jaka to się z Wami podzielę:) Z prezentem dalej nie wiem, troszkę zasmuciła mnie wypłata, bardzo skromna jak na miesiąc przed świętami, więc niestety z prezentem nie zaszaleje. Stwierdziłam, że chyba jednak kupimy jakiś praktyczny prezent np. kombinezon na zimę bo prezentów-zabawek dostanie masę, a co kupić tak symbolicznie na chrzciny?(naprawdę symbolicznie)
Dzisiaj powinny przyjść moje testy owu, więc oprócz temp będę miała więcej info jak na razie temp po nockach chyba się normuję za parę dni liczę na skok
 
Ja Ci powiem, że nie pamiętam co dostałam na chrzciny od kogo - co jest logiczne, ale mam jedną rzecz, która została i jest dla mnie bardzo ważna. Są to życzenia od mojej chrzestnej. Jest to takie pudełeczko białe, wyściełane w środku materiałem, który wygląda jak poduszeczka zdobione złotym łańcuszkiem papierowym (chrzest był w 83roku, więc wiadomo jakie czasy) a na tej poduszeczce malutka karteczka z życzeniami. Życzenia jak życzenia, ale jakoś jest to dla mnie bardzo ważna pamiątka - może dlatego, ze jedyna :-)
 
właśnie zależy jaka rodzina. Ja swojemu pierwszemu chrześniakowi dałam Biblie, którą ma do dzisiaj i jakiś prezent uzytkowy, ale to kupowałam jeszcze z rodzicami, nie pamiętam co to było bujak chodak, czy jakieś takie co rodzice sobie wybrali, a byli za ten prezent wdzięczni latami - i to było cudowne. A drugiemu dałam kase, ale to rodzina materialistów, wiem, ze wzięli mnie na chrzestną tylko dla prezentów i pieniędzy więc mnie nie interesowały sentymenty dałam kartkę z życzeniami i jakieś papierki w kopercie, matka dziecka nawet nie kryła się z tym jak wyciągała kopertę spod poduszki i zaglądała do środka ile włożyłam - jakie to było proste. Już nie pamiętam ile kasy dałam tym ludziom, ale to było tak z umiarem, nie za mało, ale też przesadnie nie szalałam.
 
Cześć i czołem

Melduję się prosto z wyrka i po tym jak nakrzyczała żona na mnie idę dziś do lekarza.

Lamia ja mam taki program Photo Scape nim wszelkie zdjęcia obrabiam na różne sposoby, a jest tam opcja łączenia fotek tylko zaznaczasz te co chcesz i czy łączone w dół czy w bok itp.

Fasolka ależ masz towarzyszkę :]

Lovka 100 lat!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry