• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po raz pierwszy :)

fasolka: no to cudownie, bo ja mam to samo , a myslałam ze już mi szare komórki gdzieś wywiało albo dziecko mi wyssało :-D, bo ja nie dosć ze wysłowić sie nie potrafię to ostatnio jakoś słów zapominam


Neciuszka: gdzie ty dzisiaj jesteś? mam nadzieje ze sie tak nie objadłaś ze palcami po klawiaturze nie możesz pisać ???
 
reklama
Hej dziewczynki:)
Dziureczko:* Miło CIę znowu "zobaczyć" u nas:)
Gratuluję naszej nowej koleżance dwóch kreseczek :-)
Fifciu może maluszek już się szykuje do wyjścia,odpoczywaj kochana!
Ma-g my kupiliśmy wózek jak byłam w 3 miesiącu oczywiście teściowa też mówiła że to za wcześnie itd... Tak jak pisały dziewczyny,co ma byc to będzie bez względu na wózek . Myślę ze taki zakup jeszcze wpłynie pozytywnie na maluszka bo dostanie porcję endorfinek od szczęśliwej mamusi:-)

My byliśmy na ostatnim KTG. Wszystko dobrze i mam czekać cierpliwie do 2 lub do rozpoczęcia akcji porodowej, Kazała mi się nie przywiązywać zbytnio do tego 2 bo jak nie będzie miejsca to mnie odeślą do domu. Oczywiście byłoby najlepiej gdyby samo się zaczęło bo oszczędzi mi to iniekcji
 
Witajcie kochane
jak tam po świętach?
to były moje najgorsze święta:(
Magduś moim zdaniem jak coś ma się stać to się stanie, a już najgorsze co może być to wpić sobie do głowy ta najgorszą wersję, myśl pozytywnie!nic się nie stanie. Jak już nam si uda to na pewno nie będę czekała z zakupami do porodu, znam siebie i wiem, że będę spokojniejsza jak wszystko będzie czekało w domu, a jak mama spokojna to i dziecko spokojne. jak tak sobie postanowiliście to to zaróbcie:tak:wiele z moich koleżanek już nawet w 3-4 miesiącu kupowało wózki i nic się nie stało
 
stwierdziliśmy, że na dłuższą metę (myśląc już o przyszłości i dzieciach) nie damy rady obskoczyć 2 wigilii i chcieliśmy ju w tym roku być na wigilii u teściów a siadanie Wielkanocne u moich i tak na zmianę rozumiecie?coś mnie złapało przed wigilią i żołądek zwariował, nic nie mogłam zjeść, wigilia była do d... w ogóle nie świąteczna nie to co u moich rodziców, płakać mi się chciało, wieczór wigilijny po kolacji i pół nocy rozmawiałam z porcelaną, pierwszy dzień świąt, w łóżku-calutki a na drugi chrzciny i kupę biegania, bo bratowa za bardzo nie ogarniała co się dzieje, na szczęście chrześniak mi to wynagrodził uśmiechając się pięknie i gaworząc, ah masakra ale za to moja mama powiedziała do mnie, że tak jak wygląda wigilia taki cały rok, tzn że jak wisiałam na kibelkiem to jest dla mnie nadzieja, byle by to było z innego powodu:tak:
 
reklama
karla: no wszystkie imoina które wymieniłaś to znam osoby o tym imieniu, ja wiem że to moze głupie, ale ja jak wybieram imię i wypowiadam je to zaraz widze daną osobe i z nią kojarzę, dlatego nie mogę nic wybrać - -jestem beznadziejna, nasze dziecko będzie bezimienne o i tyle .:zawstydzona/y: - bo ma głupią matkę która przemyśla


miq: no to kochana życze ci długch pobytów nad klozetem z powodu dzidziusia ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry