Sylwester fajny był, no
Bez wielkiej fety, ale sympatycznie. Bylismy z M u takiej jego dlaszej kuzynki i jej męża. Siedzieliśmy we czwórkę. Późnym wieczorem troszkę nam odwalało i gralismy w grę w zadania( jak nastolatki

). Ja jestem osobą, która prawie w ogóle nie pije i zmusili mnie do wypicia drinka na ex. No i odchorowywałam pół nocy i całą niedzielę. Nie żebym była pijana, po prostu trochę mi się źle zrobiło.
Bez wielkiej fety, ale sympatycznie. Bylismy z M u takiej jego dlaszej kuzynki i jej męża. Siedzieliśmy we czwórkę. Późnym wieczorem troszkę nam odwalało i gralismy w grę w zadania( jak nastolatki

). Ja jestem osobą, która prawie w ogóle nie pije i zmusili mnie do wypicia drinka na ex. No i odchorowywałam pół nocy i całą niedzielę. Nie żebym była pijana, po prostu trochę mi się źle zrobiło.

