reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
Ale tu cisza ;-) ja dziś mam wolne od gotowania :D została wczorajsza zupa i M. zażyczył sobie fasolkę po bretońsku i ma na dziś obiad :-D

także Wy się staracie o fasolki a ja wczoraj się starałam,żeby fasolka wyszła :-D
 
Ja ogolnie to mam mętlik w głowie, z jednej strony juz teraz chciałbym zaczac, bo w sumie dlaczego nie...z drugiej wiem ze powinnam jeszcze sie wstrzymac chociaz te dwa trzy miesiace, zeby tak na spokojnie bez nerwów pewne rzeczy załatwić wiosna sie bronie mam jeszcze teraz pare egzaminów no i ta przeprowadzka...no i fajnie byłoby rodzić tak w okolicach marca...no ale znowu tak jak słucham dziewczyn to widze ze łatwo nie jest i czasem troszke trzeba się naczekać zeby ta fasolka się pojawiła i wtedy znowu mysle ze powinnismy juz teraz i tak w kółko....Moj M to sie smieje ze na razie to kondycje cwiczymy...no i stety czy niestety to za kazdym razem w towarzystwie gumki:)
 
Paluszek ja bym naprawde ci radzila isc w okolicach owulki do gina i sprawdzic czy owulka prawidlowa jest, zaczac jesc kwas foliowy i psychicznie dorosnac do decyzji o dziecku. Tyle. Pare miechow w ta czy w ta nie robi roznicy juz
 
reklama
fifka ja milam taki piekny wykres objawy tez ale widocznie urojone i dupa a na dodatek
wczoraj sie dowiedzialam ze moj moze miec wyjazd dłuzszy w delegacje na 3-4 miesiace jestem zalamana ale to jeszzce nic pewnego moge jechac z nim ale to troche nie mozliwe bo ma mieszkac w hotelu wiec zostane bo co z naszymi zwierzakami wiec bedzie trzeba na troche zawiesiec staranka ale moj muwi ze damy czadu i wtedy napewno sie uda od razu
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry