Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
amalfi no ja juz byłam u gina i tak się złożyło ze potwierdził ze wszystko jest prawidłowo, ze cykl z owulacja tam mi nawet pokazywał na usg a ja nic nie widziałam ale mu przytakiwałam
JESTEM!!
Dowlokłam się ostatkami sił do lapa, ostatkami sił stukam w klawiaturę, dopierom co się obudziła. Wczoraj ten "pierwszy raz" po moim @ był szybki, bo przecież mój chodził od dwóch tygodni nabuzowany. Poszedł się umyć i myślała ja (oj głupia ja była), że nie zobaczę go przez przynajmniej 15 minut, odpocznę sobie, odsapnę sobie....a tu ni ****a. Za 5 minut on znowu w wyrze i mnie woła. Także dlatego tak szybko się żegnałam wczoraj. Zajechał mnie drugi raz, oczy wyszły mi z orbit a moja biedna pochwa....już nawet nie wspomnę co ona biedulka przeżywała. Z resztą z ledwością siedzę.
Wyspałam się jakoś, polazłam do drugiego pokoju siadam koło swojego a ten mówi mi "Rano tak mi stał, że zęby mógł mi wybić", odparłam "Ale ja rano na pewno spałam?". I czuję wzrok mojego na mnie i jego straszne brudne myśli co zrobi mi później....ehh.
Stwierdzam, że mój @ powinien trwać dłużej