reklama

Starania po raz pierwszy :)

reklama
najbardziej to chyba ten brak rozmowy...
kiedyś było inaczej... kiedyś sam chodził za mną i naciskał, żebym mu powiedziała, co mnie dręczy i dlaczego płaczę... a teraz? nic, kompletnie... nawet jak napomknę, że chciałabym pogadać o tym czy o tamtym to albo mnie zbywa ale coś tam odpowie wpatrzony w monitor...
czasem mam wrażenie, że zostałam sama z tym wszystkim;(((
 
Kochane zupke zrobiłam wiec moge isc spać, bo zmeczona juz jestem...
Mijenko <tulę>, wiem cos o tym bo czasami tez nie mam do kogo buzi otworzyc i to jest strasznie dołujące...
Dobranoc, buziaki :****
 
ojoj kochanie ja to tez ostatnio przeszlam i nadal brak rozmowy ale dzis niechce mu psuc tego dobrego dnia ze sie nie poklucilismy i o niczym sensownym nie pogadalismy bo jakos jak w poniedzialek mnie to denerwowalo to teraz mi zwisa ;-) ale powiem ci tak ze uznalam ze kazdy tak ma w swoim zwiazku po slubie tak jest ze coraz mniej sie rozmawia i gdy on pracuje cale dnie niema o czym mowic i zaczyna grac a mysli ze jak ja caly dzien w domku to tez niemam oczym i to tak sie dzieje brak rozmowy ale jak juz musze to naciskam i go mecze bo poco ja mam sie z tym wszystkim meczyc niech wie ze jest do czegos poczebny ;-) wiec musisz go do muru dopchnac i postaawic sprawe jasno ;-)
 
Mijenko a może sama spróbuj z nim porozmawiać, jak podchwyci rozmowę to powiedz mu że brak Ci tamtych rozmów. Czasem żeby coś wróciło musimy sami wykonać pierwszy krok by to odzyskać. Samo niestety nie przyjdzie.
 
wierzcie mi, że zawsze kiedy ma wolne, staram się z nim o czymś pogadać ale z reguły kończy się to tym, że "zły moment sobie znalazłam" bo:
1. ma misję i walczy z bossem
2. przy stole on takich tematów poruszać nie będzie bo nie chce sobie psuć apetytu
3. jest zmęczony i idzie spać (to wtedy, jak leżymy już w łóżku)
4. na spacerze z psem nie bo mu obrzydnie wspólne wychodzenie
5. przecież on zawsze chce ze mną rozmawiać tylko ja nie chcę
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry