reklama

Starania po raz pierwszy :)

ah ah pyscek kochany ;-* sorki ale ogladam hausa bede pozniej ;-)
fifka stresowalam sie wczesniej i kombinowałam jak mi lekarze powiedzieli ze 6.02 urodze a tu nic i to wyczekiwanie mnie wykonczyło i teraz jakos mam luz na to ;-)
 
reklama
witajcie babeczki
dzisiaj wizyta... jejku trzymajcie kciuki, żeby wszystko było dobrze. Jak będzie ok to są to moje ostatnie godz w tej pracy:-D wczoraj był najgorszy dzień odkąd tu pracuje, normalnie dom wariatów. Z tej złości i niemocy aż się popłakałam bo już nie miałam siły, najchętniej wzięłabym na dzisiaj wolne ale nie ma kto mnie zastąpić a jutro?jutro już mnie to nie interesuje. I szczerze Wam powiem, ze żałuje, że nie poszłam na zwolnienie od razu. jak zawsze wmawiałam sobie, że jestem ludziom coś winna a to g..... prawda, nic nie jestem im winna!tak
no lżej mi teraz
Boże jak tu nie zasnąć... wczoraj zasnęłam jedząc obiad z widelcem w ręce, obśliniłam się jak ząbkujący bobas
 
ło matko nie zauważyłam nawet:szok: mówię koleżance z pracy, ze idę dzisiaj do lekarza...a ona panika w oczach o nie! jedna szefowa wrodziła z urlopu a druga nagle dostała grypy jelitowej... i co mam się znowu przejmować? nic z tego moje dziecko jest ważniejsze
 
gdyby nie ta atmosfer, nerwy i to jak chcieli ze mną postąpić to też bym pracowała, ale po tym co się teraz dzieje to nawet nie będę się zastanawiała
 
miq ja Cię doskonale rozumiem.. że dla Ciebie taka sytuacja jest najlepszą z możliwych ;-)

Ja niestety o tych macierzyńskich, wychowawczych, wiem że są i na tym się moja wiedza kończy :-D
 
reklama
to wszystko jest takie zawiłe, że ciężko się połapać, też nie mam pojęcia kiedy mam zawieźć zwolnienie do pracy a kiedy do ZUS i co mi jest potrzebne
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry