reklama

Starania po raz pierwszy :)

Obgadują mnie noooo łaaaadnie!!!!!!!!!

Forum mam cały czas włączone ale na nim nie siedzę sierotki moje :-p
A wy zamiast facetów w łózkach obrabiać to plotkują! Oh wy!:-)
 
reklama
kuuurka, już myślałam, że ael sobie jakieś koleżanki znalazła w realu ;P no niestety!! zostaje ci baby boom, biedactwo
i wcale nie siedzisz na forum, tak tylko odpisujesz po 5 minutach ;P

idę spać, ciao!
 
Wiesz co jaguś, gdyby moje koleżanki w końcu odpowiedziały na moje zapro a nie ja co chwilę muszę wsiadać do pksa to bym może z nimi siedziała...w każdym bądź razie dziękuję Ci za bardzo niewybredne podsumowanie mojej osoby...naprawdę bardzo bardzo Ci dziekuję....
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczynki moj wczoraj caly dzien siedzial na youtube i nie mialam jak do was kuknac poprostu masakra... wyjasnilismy sobie wszystko i juz wiemy o co nam obojgu chodzi moj tez chrapie i to jak wypije a ja czasem tez mam go ochote udusic tym bardziej ze dlugo zasypiam i czasem az z rownowagi mnie to jego chrapanie wyprowadza, myslalam ze wiecej stron do nadrobienia bede miala a tu w sumie pusto.

Kwiatuszku- Natalki tak maja moj juz sie przekonal ze ne ma latwo... wczoraj probowal sie podlizac sniadankiem obiadkiem itp a ja stwierdzilam ze mam ochot na cos innego i sama sobie zrobie buhaha on wie ze moj charakter nie jest latwy bo potrafie byc kochana ale i tez wrecz odwrotnie zolza straszna

Lillou- 3 mam mocno kciuki zeby tempka nie spadla
 
Ostatnia edycja:
Magenta tule cie kochana... ja jestem po jednym rozwodzie a to moje drugie małżeństwo... nie to ze coś ci wróżę, ale podobnie się czułam i miałam podobne przemyślenia. Teraz z moim "nowym"mężem jest super, zupełnie co innego, ale dzięki temu zrozumiałam, ze tamte małżeństwo nie musiało tak wyglądać... czasem dobrze jest popatrzeć na siebie, pomyśleć, czy ja w tym związku też jestem w porządku... no i jak dziewczyny mówią najważniejsza jest rozmowa...

Przepraszam, ale piszę troszkę po pijaku :-D więc mogę gadać od rzeczy
Ja również jestem po bardzo nieszczesliwym zwiazu trafilam na alkoholika mimo ze wczesniej dwa lata bylismy razem szczesliwi i wogole nagle kolo zaczal sie staczac w dol na dzien dzisiejszy kradnie by miec za co pic nie pracuje matka go kapie i wogole siadla mu psycha zdrowie wszystko ma na wykonczeniu az zal mi jego matki ktora ciagle wokol niego biega. Bedac z moim jestem szczesliwa ale kryzysy sie zdarzaja czasem wiadome ze czlowiek woli ich unikac
 
cześć Laski

dziś mój m o 4 rano wyjeźdzał do pracy wiec tak czy siak też sie obudziłam i zmierzyłam temp 36,9 po czym zrobiłam siku coś tam sie go zapytałam i poszłam znowu spać,zmierzyłam potem tak z ciekawości o tej porze jak zawsze czyli o 7h i miałam 37,1 -ale nie wiem jak sie odnieść do tej temp:/
w każdym razie czuje że spada,jeszcze jutro dzien czekania....choć nie mam nadzieii ,żadnych objawów,tylko cycki trochę bolą,takie ciężkie się zrobily (ale jak zawsze,bez podniety)
mój m umie poznać kiedy dostanę @ bo jak się kochamy to dzien przed on czuje,że mam strasznie ciasno "jakbym coś tam miala włożone" a wczoraj nic nie czuł.wiec pewnie jutro przyjdzie wredota.
nie liczę na cud,bo tylko raz było w płodne,wiem że czasem raz wystarczy,ale jakoś teraz w lutym mija rok od starań wiec czemu akurat mialo by sie udać:/
..........no ale kciukasy mozecie trzymac:P
 
No to kciukasy masz zapewnione!! :-)

Ja dzisiaj w nocy miałam luz bo mój o 12 w nocy pojechał do pracy :-D Łóżko TYLKO DLA MNIE!! No i zaraz do pracy...

Magenta mój nie był alkoholikiem ale desperat... Kiedyś była taka sytuacja ze udeżył mnie za to ze zapaliłam papierosa na imprezie. A dzień w którym odeszłam był zabawny... dzień wcześniej sprzątałam prawie cały dzień (segregowałam ubrania,poprałam, umyłam łazienkę, zrobiłam obiad itp) a mój były siedział na komputerze. Na drugi dzień ja usiadłam, a jemu za maniło się sprzątanie i do mnie z gębą że mam mu pomóc. Powiedziałam, ze dziś jego kolej, że ja chce sobie odpocząć, a sprzątałam wczoraj. To on wyrwał mi modem z laptopa i stwierdził, ze albo będę sprzątać albo nie będę miała internetu... aż mnie zatkało... więc spakowałam się, wzięłam swoje zwierzaki i pojechałam do mamy... no i już nie wróciłam. tak było, zawsze,ja nie mogłam mieć wolnej woli, wszystko pod jego dyktando. A teraz w związku z moim to niebo a ziemia...
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry