Natka: Ja wiem że łatwo powiedzieć, ale nie łam się.. Dadzą wam po magicznej tabletce na tego paciorkowca i wszystko będzie na pewno dobrze! Grunt to dotrwać do tego 34 tygodnia zdaje się (tk mówili mojej przyjaciółce przynajmniej..). Zobaczysz że jeszcze zaskoczysz wszystkich i dotrwasz do terminu- jak fifka

&&&&&&&&
U mnie spokój. Dziś jestem do wieczora sama w domu a mąż ma w pracy problem z zasięgiem, więc dziś nie rodzę- postanowione

Z resztą dostałam zakaz rodzenia dziś od lam- żeby była gwiazdą wieczoru

hehe..
Necia: Dzielne te wasze dziewuszki

Małgosia już niedługo będzie z wami jak nic
Gocha: zleci ci szybko! Mi się zaczęło dłużyć koło 35,36 tygodnia.. Już zmęczenie bierze i wg.. Trzymam kciuki za każde usg&&& Gratuluje zaliczeń!
Miq: nie denerwuj się.. podejdź do tego że jak zdasz to fajnie, a jak nie to odłuż sobie.. faktycznie po co wam stres..
Denerwuje mnie ten mój organizm. Dziś znów mam takie wodniste upławy. Jak ja bym chciała wiedzieć co to.. Raz budyń, raz woda.. i weź się człowieku połap. A do tego uświadomiłam sobie, że dawno nie miałam takich bóli jak na @. Czyli że skurcze przepowiadające ustały? Przewodnik po porodzie powinni napisać..zdecydowanie..