Korzystając z chwili swobody...
Miq ja mam i używam Aventa. Mam chyba z 6 butelek (część dostałam) a smoczek mały ssie lovi i nie ma problemu. Ogólnie bardzo rzadko korzystam z butelek... używam dwóch a reszta leży nie używana a Konrad zaraz będzie przechodził na większy smoczek więc pewnie już ich nie użyję...
Widziałam ze był temat babć.
Iwasku nas jest odwrotnie bo i u jednej babci i u drugiej to jest pierwszy wnuk i obie za małym szaleją. a teściowa moja aż za bardzo... o dziadku nie wspomnę bo też głowę stracił dla Konrada i aż oczy mu grają jak go widzi. Niby fajnie ale czasem wolę żeby troszkę się odkochali więc i tak źle i tak niedobrze...
Lamiav śliczna ta twoja kruszynka! Już ci smsem gratulowałam ale jeszcze raz GRATULUJE :*
Sleepy ty nie przesadzaj bo nam tam urodzisz na tym weselu! Czekamy na relację! No i gratuluję 39 tygodnia!!! Już niedłgo mały będzie na swiecie!!
Atanku Wszystkiego dobrego z okazji ukończenia 2 miesięcy przez Amelcię! A co do głowki to może małą częściej na brzuszku kładź wtedy nie będzie uciskała główki. Mój ma idealnie okrągłą główkę - wczoraj położna pochwaliła! Ale to właśnie dzięki temu że on w 90 % przypadków śpi na brzuszku i wtedy sam sobie zmienia strony na których śpi.
Daj znać jak ci idzie z chustą!No i zrób koniecznie fotkę jak Amleka w niej siedzi!
Necia dzielna ta twoja kruszynka! Nim się obejżysz to jużź bedzie w domku! Paczuszka już do ciebie idzię więc powinna być po niedzieli i będzie mogła już maleńką ubierać w ciuszki! Podobno dzisiaj ma przyjść ta druga paczka i ma tam być aż 10kg ubrań!!! Szaleństwo... więc będziesz miała w co Małgosie stroić
Pyscku moje Clo już do ciebie idzie w poniedziałek powinno dojść, Wysłałam poleconym więc paczuszka nie powinna zaginąć. Trzymam kciuki żeby moje leki okazały się szczęśliwe! I jeśli tak będzie to zastaję internetową mamusią chrzestna
Magdalena my sobie popisałyśmy w smsach o objawach! Tak wiec może być wesoło! No i cieszę się ze z mezem doszłaś do ładu.
My też już zakopaliśmy topór wojenny! Wczoraj mieliśmy rozmowe o tym co się dzieję bo ja mam jakieś załamanie psychiczne ostatnio...
Ael ależ ten Wiktor pnie do przodu! Jeszcze trochę i będziesz za nim latać i przeklinać ze nauczyłaś go chodzić tak szybko XDDDDD
Donia widziałam zdjecia małżonka! No to teraz wiem skąd ty masz taką czekoladkę!! Amelka jest bardzo podobna do tatusia!
Będzie z niej sliczna dziewczyneczka! - znaczy już jest ale wiesz o co chodzi!
Fasolka coś ostatnio się nie udzielasz, pewnie masz urwanie głowy z malutką! Jak tam sobie radzicie? :*
Boze co tam jeszcze komu... piszę z głowy bo w miare możliwości na bierząco was poczytywałam.... aaaa
Danao trzymam kciuki zeby pęcherzyk pękł pięknie i zeby ta owulka była tą szczęśliwą!!!
Gocha gratuluję zdanych egzaminów!! Ja jeszcze jestem w trakcie bo u nas nie ma podziału na semestry i to co teraz zaliczam jest już na koniec roku... jutro mam dwa egzaminy... no i buzi w brzuszek zeby fasolka ładnie rosła!
Martocha życzę ci zebyś szybko zaciążyła i żeby tym razem fasolka została u ciebie w brzuszku na 9 miesięcy cała i zdrowa!! :* No i obyś nie musiała na nią gługo czekać!
No i
Dziureczkę widziałam na forum! Cieszę się ze jestes! Miło było ciebie poczytywać mimo ze ja się nie odzywałam... :*
Sil a tobie kochana życzę zebyś nie musiała szukać pocieszenia u robotników, tylko zeby budowa szła sprawnie i szybko i być miałą choć chwilę na pocieszenie się mężem

Jak tam nasza Domi się miewa?
No i kciuki za wszytkie staraczki które pominełam! (wybaczcie, za cholere nie wiem co jeszcze miałam napisać! &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Mineralna współczuję... kurcze atopowe zapalenie skóry jest najczęściej na tle alergicznym....
Ja mam jakieś załamanie nerwowe... miałam potworny kryzys laktacyjny przez te ostatnie stresy (no i to zapewne kryzys 3 miesiaca) Mleka nie miałam niemal w ogóle.. pojiłam małego herbatką zeby choć na chwilę mu ulżyć i walczyłam... na tą chwilę mleczko w miare wrócilo - już jedząc z obu piersi mały się najada. Ale jak sie okazuję to nie tylko to... ogólnie straciłąm cierpliwość do płaczów małego... dostaje białej gorączki jak on zaczyna krzyczeć... chyba jestem po prostu za bardzo przemęczona ostatnio no i przez ten dom chyab deprecha mnie złapała... Teraz podoba się poprawiła i od poniedziały mąż ma urlop to liczę ze troszkę odetchnę...
A wczoraj byliśmy z Konradem na szczepieniu. Malutki przezkryzys stracił nieco na wadzę przez kryzys i waży teraz 5700g, ale nie ma paniki bo i tak z niego niezły pulpecik ostatnio był. Dostaliśmy skierowanie na badanie słuchu (bo w pierwszym - tym które zrobili w szpitalu jakiś niepewny wynik wyszedł) no i skierowanie do ortopedy w sprawie tego wyginania sie małego. Położna mówiła że nie wygląda to jakoś źle ale warto sprawdzić. Pochwaliła małego że ma śliczną równa główkę i że mały siłacz z niego. Samo ukłócie dobrze zniósł i bardziej się zdenerwował niż go bolało. W poczekalni poznałam się z dziewczyną która też czekała na szczepienie z 3 miesięczym chłopczykim i uśmiałąm się jak nie wiem... Po tym jej Grzesiu od razu widać ze to chłopczyk... nawet pytać nie musiałam choc był ubrany neutralnie, a do Konrada wszyscy mówili że to dziewczynka...
A no i kupiłam nam bluzę:
W długi weekend jedziemy na ryby to się przyda, zresztą ogólnie mam zawsze problem w chłodniejszy dzień jak ubrać siebie i Konrada a tak wszytko jasne! :-)
No i Konradek kończy dzisiaj 3 miesiące!!!