widzę że rozmowa o rozwoju bąbelków. Ja zgadzam się z fifką, że każda dzisiaj rozwija się indywidualnie i jeżeli to nie są znaczne odchylenia to nie powinniśmy się bardzo martwić. Lili na przykład główkę miała sztywna prawie od razu. Nigdy nie było tzn kiwaczka nawet po urodzeniu. Jak porównuję ją z moim chrześniakiem ,który jest od niej 2 m-ce młodszy to widzę, że rozwija się dużo dużo szybciej. Ale jak porównam ją do Aelkowego Wiktorka to jest w tyle bo dopiero zaczęła raczkować. Także głowa do góry instynkt nam sam podpowie jak coś jest nie tak.
natkusia co do parasolki to ja bardzo sobie chwale teraz jak i przy gondoli. Śmiejemy się że niunia to wampir bo jak tylko słońce jej przyświec i to wierci się i kręci hehe śmiesznie to wygląda. I wiadomo idzie lato więc mysle, że jest to rzecz bardzo przydatna. Pamietaj że nawet w cieniu dzidzie się opalają. a swoją droga ostatnio pediatra powiedziała mi że do roku czasu nie powinno się smarować dzieci kremem z uv. Bo zmniejsza to przyswajalność wit d która w 1 roku życia jest dzieciom bardzo potrzebna. Kazała trzymać dziecko w cieniu i najlepiej od 11 do 15 nie wychodzić gdy jest mocne słońce.
Atanku Amelka ślicznie sie prezentuje w wózku widać, że jej sie podoba
magdalenia Bartuś super siedzi. Pamiętam jak Lili tez tak sidała podparta z przodu. I jak zaczynasz sadzać małego to pamiętaj żeby siedział na twardej powierzchni, bo sadzanie na miękkim bardzo źle wpływa na kręgosłup.