ma_gdalena
Bartusiowa mama...
Fifka no ja też słoiczków nie odgrzewałam nigdy...
zawsze przekładałam np pół i podgrzewałam tyle 
Ja nawet po ugotowaniu zupy dla nas i wstawieniu jej do lodówki nigdy nie odgrzewam jej całej ponownie jak wiem, że nie zjemy jej do końca tylko odlewam do małego garnuszka!
My już nosimy 4+
A co do fotelika to ja też bym Bartusia przetrzymała jeszcze ale w sumie siedzi już swobodnie a poza tym on ładnie rozkłada się do pozycji półleżącej więc też nie obciążą jeszcze za bardzo kręgosłupa i Bartek ładnie "wypełnia" całym sobą ten fotelik więc stwierdziłam, że będzie już mu wygodniej! Druga sprawa to to, że ja dużo z nim jeżdżę sama i w starym foteliku już zaczynał marudzić bo nic nie widział a teraz jest wysoko i przodem więc i jak go widzę i on mnie widzi
A jeszcze post wyżej edytowałam w sprawie tego wypadku w żłobku
zawsze przekładałam np pół i podgrzewałam tyle 
Ja nawet po ugotowaniu zupy dla nas i wstawieniu jej do lodówki nigdy nie odgrzewam jej całej ponownie jak wiem, że nie zjemy jej do końca tylko odlewam do małego garnuszka!
My już nosimy 4+
A co do fotelika to ja też bym Bartusia przetrzymała jeszcze ale w sumie siedzi już swobodnie a poza tym on ładnie rozkłada się do pozycji półleżącej więc też nie obciążą jeszcze za bardzo kręgosłupa i Bartek ładnie "wypełnia" całym sobą ten fotelik więc stwierdziłam, że będzie już mu wygodniej! Druga sprawa to to, że ja dużo z nim jeżdżę sama i w starym foteliku już zaczynał marudzić bo nic nie widział a teraz jest wysoko i przodem więc i jak go widzę i on mnie widzi

A jeszcze post wyżej edytowałam w sprawie tego wypadku w żłobku
więc pół schowałam... ja nie jestem na tym punkcie przewrażliwiona... a z zupą dla siebie robie tak samo 
Mój ma jeszcze sporo miejsca a ja zawsze jeżdze z nim z tyłu więc mi tam to rybka 
.