oj BigChild chcialabym zebyscie mialy racje ale tyle czasu juz sie starmy to dlaczego akurat teraz mialo by sie udac...
A dlaczego tym razem miałoby się nie udać?
Nie zakładaj z góry wyniku losowania, jak nie wiesz jaki on naprawdę będzie. Bądź cierpliwa, wychodzi na to że test był wadliwy i mógł nie pokazać tej drugiej kreski. Co nie oznacza, że jutrzejszy poranny test też tak pokaże.
Wiesz co, na początku mojego cyklu to ode mnie tak wiało pesymizmem, póki jeszcze przed owulką nie pogadał ze mną wspólny znajomy mój i mojego z Częstochowy. Dostałam taki masakryczny opiernicz za postawę, że 5 minut po naszej rozmowie i tak czułam się lepiej. Od tamtej pory nastawiałam się optymistycznie, że wszystko będzie dobrze. I taka postawa jest najważniejsza. No a jeśli by się nie udało, to przecież nie koniec świata. Byłby następny cykl i następne starania.
Nie patrz na to, że Ci się ciągle nie udaje ale popatrz na to z innej strony, że wciąż jesteś zdrowa i dostajesz od swojego organizmu szansę na zajście w ciążę. I to jest ten optymizm, bądź spokojna i optymistycznie nastawiona a fasola zaskoczy Cię prędzej niż się spodziewasz.
Kwiatuszku na razie nie chce wstawiać, wstawię jak będę po betce i wizycie u gina.

A poza tym szaleje szaleje z radości, teraz już na spokojnie chłonę wszystko
