reklama

Starania po raz pierwszy :)

No jest, ale ja mialam sluz pierwszy raz od lat przy pomocy wiesiolka, jakos szalowo duzo go nie bylo, w zasadzie minimalna ilosc, a z tabsow zeszlam w okolicach kwietnia. Oj biedna ta moja glowa dzisiaj, biedna...
 
reklama
Maz sie nie daje, bo ma niskie libido, a nie bede go zmuszac. W sumie to pierwszy cykl, kiedy tak na serio sie staralismy i pierwszy wykresowy, takze staram sie nie panikowac. Pozytywne nastawienie mi sie jedynie zgubilo. Widzisz Magda, wczoraj ja ciebie pocieszalam i kazalam nie tracic wiary, a dzisiaj ja ja stracilam.

Moze mam walniety termometr...?
 
Kochana, 3 boboseksy są, więc źle nie jest. Nie panikuj, spójrz na mnie - 5 cykl hahaha. Tobie pójdzie szybciej, takie mam przeczucie :) Jaki masz ten termometr? Może warto nabyć drugi?
 
Niby specjalny owulacyjny, o TAKI. Microlife (tego do NPR) w Anglikowie nie ma.

...tylko ze ten moj termometr podaje tylko 3 miejsca pomiaru (waginalnie sie w UK nie mierzy, serio i powaga) - pacha, dodupnie lub dogebowo. Moze tu tkwi przyczyna?
 
No to ja mam podobny, ostatnio Vin przesyłałam. Ważne pytanie - gdzie mierzysz? Jak w ustach to różnie te pomiary wychodzą, bo musi być tkanka dookoła, a czasami włożysz tak,czasami inaczej. Dlatego ja w tym cyklu zdecydowałam się na pomiar na dole :) Zawsze wkładam przynajmniej tak samo :P
 
Magda przeczuwam lokatora :tak:

Sat brałam różne rzeczy (tabletki Regulon, plastry Evra) ale głownie Diane 35 ze względu na problemy z trądzikiem.

btw, Sat, wczoraj nas opierpapier, że doła łapiemy a tu co dziś? nie ma smutasów!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry