Dziewczynki

....
Trochę badań robiłam...przede wszystkim badania hormonalne... Wszystkie wyniki idealne...zarówno hormon tarczycy jak i hormony kobiece. Wymazy bakteryjne w porządku, oczywiście wszystkie inne badania z krwi także. Sprawdzałam też np. przeciwciała przeciwko plemnikom...wynik ujemny czyli mój organizm "żołnierzyki" akceptuje:-).
Poza tym miałam zlecone też badania związane z różyczką, toksoplazmozą i cytomegalią (to już bardziej pod kątem jak bym zaszła w ciążę), tu też ok.
Cykle mam bardzo regularne, niemalże jak przy tabletkach anty (które nota bene odstawiłam w 2004 roku), bo zawsze w środę co 4 tygodnie

.
Oczywiście to nie tak, że od 2004 roku się nie zabezpieczałam, staramy się dopiero od 6 miesięcy.
W ostatnim (tym) cyklu, robiłam monitoring u gina i te sygnały z organizmu, które czułam (delikatne odczucie w jajniku 15 dc), były rzeczywiście owulacją. Wynikało to również z testów owulacyjnych.
Chłopa też zbadaliśmy

. Jak pisałam wcześniej wynik ogólny pozytywny, są tam jakieś niewielkie odchylenia (zbyt lepkie nasienie) ale tym kazano nam się nie przejmować.
Pewnie coś tam jeszcze badałam ale w tej chwili nie pamiętam. Jak na razie żadnych powodów do niepokoju a dzidziusia nie ma
No chyba, że coś polecacie jeszcze zrobić?
Pozostaje ewentualnie drożność jajowodów...ale jeszcze wcześniej popróbujemy parę cykli, może akurat

.
Dzisiaj mam 25 dzień cyklu, przytulanie było, niech spojrzę (mam program w telefonie, heh)... 8, 10, 11, 12, 14, 15, 16, 19dc (może za często

), no a póki co żadnych sygnałów z organizmu, więc czekam na środowy okres
Się rozpisałam...
