hej dziewczyny ja tak na chwile bo w pracy jestem. bylam u lekarza. jestem zła. dobra wiweescia jest to ze pecherzyk pekl sam wiec nie mialam zastrzyku ale oczywiscie narobil mi nadzieji ze juz mzoe byc ciaza. wkurzyl mnie bo powiedzialamz przed usg ze ejsli pecherzyk bedzie dojrzały to poprosze o zastrzyk to powiedzial mi zebym sie wsptrzymała bo przeciez dopiero obnizylam prolaktyne wiec trzeba zcasu na zajscie w ciaze i ze relax zaleca i nie myslenie o dziecku. jak bylam u niego w listopadzie to powiedzial ze po 3 miesiacach moge poprosic o zastrzyk. minely 3 miesiace a teraz mi mowi zebym czekała. powiedziałam jemu ze czekam od maja tamtego roku to on mi na to ze relax. nic konktetnego poza tym ze pecherzyk pekl ssie nie dowiedziałam. zrobil zdjecie i mi dal tylko nadzieje ze moze byc ciaza. a potem znowu rozczarowanie. uciekam do pracy pa